Reklama

Gorączka złota na Księżycu: Bogactwo ukryte w kosmosie

Mozaika złożona z 53 zdjęć ukazująca mnogość surowców na Księżycu. Zdjęcie wykonane w 1992 roku z sondy kosmicznej Galileo /Wikimedia Commons /domena publiczna

Księżyc znajduje się obecnie w centrum kosmicznych eksploracji. Szacuje się, że na naszym naturalnym satelicie jest jest zakopanych aż 16 biliardów dolarów - według Moon Express, taka jest wartość surowców znajdujących się na Księżycu. Czy warto pokonywać 384 400 km przestrzeni kosmicznej aby je wydobyć?

Reklama

Podczas gdy na ziemi ludzkość walczy od tysiąca lat z ograniczonymi zasobami surowców, w kosmosie jest ich co niemiara.

- Pierwszym bilionerem zostanie ten, kto wydobędzie naturalne surowce z asteroid - zwykł mawiać astrofizyk Neil deGrasse Tyson.

Reklama

Te skaliste pozostałości z czasów powstawania naszego Układu Słonecznego zawierają metale szlachetne od platyny i złota, po żelazo i nikiel. Wiele naturalnych surowców skrywa również nieodłączny towarzysz Ziemi. W przeciwieństwie do szybko poruszającej się asteroidy, Księżyc dysponuje silniejszym polem grawitacyjnym i możliwością wykorzystania energii słonecznej do wydobycia. Ale największym plusem jest bliska odległość, bo zaledwie trzy dni drogi z Ziemi.

Helium-3

Kiedy w lipcu 2019 roku wystartowała z Ziemi indyjska sonda Chandrayaan-2, jednym z jej zadań było zlokalizowanie zapasów helium-3 na Księżycu. To nie przypadek, że ten sam pierwiastek jest w centrum zainteresowania chińskiego programu księżycowego - popularny izotop gazu, którym napełnia się balony, jest postrzegany jako paliwo przyszłości.

- To idealne źródło czystej energii, które może zastąpić ropę, węgiel, gaz i rozwiązać zapotrzebowanie na energię na około 10 000 lat - wyjaśnił chiński kosmochemik Ouyang Ziyua.

Z pomocą tego samego procesu, który zachodzi w gwiazdach, hel-3 w elektrowniach przyszłości dostarczałby ludzkości energię bez radioaktywnych zanieczyszczeń, jak ma to miejsce w elektrowniach jądrowych. Jest także bardziej efektywny - 100 kilogramów helu-3 teoretycznie może zasilić miasto wielkości Warszawy przez cały rok. Problem w tym, że hel-3 jest niezwykle rzadki na Ziemi. Ten izotop pochodzi głównie z wiatrów słonecznych, przed którymi chroni nas atmosfera i pole magnetyczne. Za to na niezabezpieczonym Księżycu przez miliardy lat nagromadził się w powierzchniowej warstwie regolitu. Cena helia-3 osiągnęła wartość 40 000 $ za uncję (około 28 gramów), co czyni ją cenniejszą niż złoto o wartości 12 000 $ za uncję.

Izotop oprócz czystej energii można wykorzystać także do walki z terroryzmem i przy leczeniu chorób płuc. Zastosowany w detektorach potrafi wykryć przemycony materiał jądrowy np. pluton, a w rezonansie magnetycznym pozwala na uzyskanie obrazów płuc w czasie rzeczywistym.

21 wiek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje