Reklama

Brachycephalus​: Odkryto gatunek niczym z filmu Avatar. Ewolucja wręcz eksplodowała!

Naukowcy spodziewają się, że to wcale nie ostatnie odkrycie związane z rodzajem Brachycephalus /Luiz Fernando Ribeiro /East News

Sky is the limit - mówią zoologowie badający niezwykle małe żabki z rodzaju Brachycephalus. W wypadku tych zwierząt nie ma chyba żadnych ewolucyjnych granic. Właśnie odkryto kolejny gatunek. - Może być ich jeszcze mnóstwo - uważają naukowcy.

Reklama

Wszystko dlatego, że mamy do czynienia z bardzo niedużymi zwierzętami, które do życia potrzebują niewielkiego obszaru. Na świecie żyje wiele endemitów, zwierząt ograniczonych do bardzo małego terytorium (w niektórych przypadkach - z winy człowieka), ale te płazy wyznaczają nowe znaczenie terminu "ograniczony obszar" wśród kręgowców.

Reklama

Brachycephalus to maleńkie żaby. Nie mają polskiej nazwy, tylko gatunek Brachycephalus didactylus używa nieoficjalnej jeszcze polskiej nazwy dwupalczyk brazylijski. Może więc wszystkie te żaby należałoby nazywać "dwupalczykami" (od dwóch palców w przednich kończynach u niektórych gatunków; tylne nogi tych żab zaopatrzone są w wielu wypadkach w trzy palce).

Żabki wielkości paznokcia

Te mikro-żabki są nie większe od naszego kciuka, a niektóre z nich osiągają wielkość paznokcia od kciuka, a zatem nie są większe od niektórych owadów.

Zwierzęta te nie są bynajmniej najmniejsze wśród płazów - tu rekord od niedawna dzierży Paedophryne amauensis (bez polskiej nazwy), należący do żab wąskopyskich. W 2009 roku Amerykanie odkryli ją niedaleko wioski Amau (stąd nazwa) w Papui-Nowej Gwinei. Ta maleńka żabka mierzy 7,7 mm, co czyni ją niniejszym nie tylko najmniejszym płazem, ale wręcz najmniejszym kręgowcem świata. Papuaska żaba odebrała ten rekord pewnej maleńkiej rybce z Sumatry, a w świecie płazów - właśnie dwupalczykowi brazylijskiemu, który osiąga około 1 cm długości.

Żaby świecą jak w "Avatarze"

Mamy zatem do czynienia z mieszkańcami mikroświata, który my ledwo dostrzegamy. I to mimo tego, że dwupalczyki z rodzaju Brachycephalus mają często bardzo jaskrawe barwy - głównie pomarańczowe albo żółte, stąd po angielsku zwą się "pumpkin toadlets" czyli ropuszkami dyniowatymi. Co więcej, to żaby... świecące. Fluorescencja ich skóry do dzisiaj stanowi zagadkę, zapewne w jakiś sposób służy do komunikacji. W każdym razie te płazy są jak organizmy z filmu "Avatar".

Te barwne płazy przemykają wśród liści i ściółki. Są tak maleńkie, że do życia potrzebują bardzo niewielkiego obszaru, nawet nie jednego lasu, ale jego fragmentu. Nie podróżują, nie przemieszczają się zbyt daleko, czasami nie wiadomo czy wciąż istnieją. Weźmy gatunek Brachycephalus vertebralis, odkryty w 1998 roku na dnie lasu Bocaina w Brazylii. Widziano go wtedy ten jeden jedyny raz i przepadł jak kamień w wodę. Zaopatrzone w specjalistyczny sprzęt poszukiwania żaby nie dały rezultatu. Przepadł.

Mnóstwo zwierząt w jednej Brazylii

Rodzaj Brachycephalus to dzisiaj 35 opisanych gatunków maleńkich żab. Nie jest to rekord - ten należy to tzw. żab deszczowych z rodzaju Pristimantis. Należy do niego przeszło 500 gatunków płazów żyjących od Hondurasu po Argentynę i Karaiby, z czego w samym 2019 roku odkryto 11 kolejnych. Ano właśnie - od Hondurasu po Argentynę, to ogromny obszar Ameryki.

W przypadku wszystkich żab z rodzaju Brachycephalus mamy do czynienia nawet nie z jednym krajem, ale tylko jego fragmentem - to południowo-wschodnie tereny Brazylii. To zatem sytuacja absolutnie niespotykana w świecie kręgowców. Kilkadziesiąt, a może i więcej gatunków jednego rodzaju żyje w jednym paśmie leśnym jednego kraju na świecie.

Od 2018 roku grupa brazylijskich badaczy ze stanowego uniwersytetu São Paulo badała te żaby w brazylijskich lasach wybrzeża Atlantyku. To nie są równikowe lasy deszczowe, to zupełnie inny typ roślinności podzwrotnikowej, zwany Mata Atlântica, czyli tzw. lasem atlantyckim. Unikalny i spotykany tylko tutaj gąszcz, stąd też unikalne i spotykane tylko tutaj są te płazy.

Badania dotyczyły gatunku Brachycephalus ephippium, który jak na tę grupę zwierząt jest niezwykle rozpowszechniony i spotykany na terenie aż czterech stanów brazylijskich, co prawda maleńkich, ale jednak - Espiritiu Santo, Rio de Janeiro, Minas Gerais i São Paulo (w wypadku dwóch ostatnich - tylko na ich fragmentach). A zatem tu było stosunkowo łatwo znaleźć żaby do badań, a już wiemy, że to niełatwa sztuka.

Dwupalczyki zdumiewają

Brazylijscy herpetologowie schwytali 276 przedstawicieli tego gatunku. Dodali do tego muzealne egzemplarze złapane na obszarze 200 kilometrów. Badali kod DNA i zachowania godowe samców, a także wygląd i rozmiary. Różnice okazały się kolosalne. Do tego stopnia, że już na tym etapie badan wyodrębniono zupełnie nowy gatunek Brachycephalus rotenbergae, a to zapewne nie koniec.

Zdaniem badaczy, te żaby opanowały niezwykła u kręgowców sztukę szybkiego mutowania i tworzenia nowych form przekształcających się w gatunki. Najprawdopodobniej trzeba będzie ich opisać znacznie więcej niż tylko 35 i wszystkie na tak nieznacznych obszarze. - Nie wiem, czy za tym nadążymy. Tu się wszystko zmienia i okazuje się, że niewiele wiemy o żabach - mówi Ivan Nunes z uniwersytetu São Paulo. Wśród wszystkich kręgowców jedynie gryzonie stanowią na świecie większy procent biomasy niż płazy bezogonowe, a kto wie, czy i tego poglądy nie trzeba będzie zweryfikować. Na terenach Indo-Malajów oraz Australazji i Oceanii płazy bezogonowe to ponad 40 procent całej biomasy kręgowców.

Radosław Nawrot

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje