Reklama

Rio oszalało

W sobotę rozpoczęła się największa rewia świata. Karnawał w Rio trwa cztery doby, a występują w nim dziesiątki "szkół samby", każda reprezentowana przez 4-5 tysięcy tancerzy.

Atmosferze karnawału dał się ponieść nawet pewien brazylijski biskup, który pozostawiając na uboczu częste konflikty między Episkopatem a szkołami samby wybuchające w przededniu karnawału, wziął udział w popisie tanecznym szkoły samby "Złoty Orzeł" w Sao Paulo.

Reklama

Duchowny, cieszący się wielkim uznaniem diecezjan ze względu na pomoc, jaką organizuje dla najbiedniejszych i bezdomnych, przejechał przez sambodrom na platformie z tańczącymi aniołkami wywołując wielki aplauz publiczności.

W zeszłym roku hitem karnawału w Rio były taneczne inscenizacje figur Kamasutry z lekka osłonięte przezroczystymi tkaninami. W tym roku panuje z kolei klimat lat 30. minionego wieku.

Brazylijski karnawał, w którym przez cztery doby będą występowały w Rio de Janeiro, Sao Paulo, Salwadorze i Ouro Preto dziesiątki "szkół samby", zakończy się w środę popielcową.

Jednak impreza ta to nie tylko szaleńcza zabawa, taneczne delirium i najbarwniejszy spektakl taneczny świata, lecz również wielkie pieniądze. Szkoły samby otrzymały w tym roku od sponsorów, różnych światowych holdingów, 3 mln euro.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: karnawał | Rio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje