Reklama

Nie zajdzie w ciążę, jak jest dziewicą?

Młodzi mężczyźni uważają, że partnerka nie musi się zabezpieczyć, jak jest dziewicą, bo chroni ją to przed niechcianą ciążą.

Ale nie śmiejcie się pochopnie, bo tym razem poruszamy poważny temat, więc odpuścimy sobie infantylne komentarze w rodzaju tego, czy nie uczyli ich w szkole o niepokalanym poczęciu.

Reklama

Chłopcy tego po prostu nie wiedzą, bo nikt ich nie uczy odpowiedzialności ani nie dostarcza wiedzy na temat konieczności stosowanie środków antykoncepcyjnych.

Dlaczego tak ważna jest edukacja seksualna

Rewelacji w rodzaju tej, że błona dziewicza chroni przed ciążą, dostarcza nam raport Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa "Kiedy 1 + 1 = 3" stworzony na podstawie wywiadów przeprowadzonych przez CBOS z młodocianymi ojcami.

- Te badania pokazują, jak nieodpowiedzialne podejście do seksu mają młodzi ludzie. Brak wiedzy w tak delikatnej materii, jaką jest życie intymne, może być zaskakujące, a nawet niebezpieczne w skutkach. Dlatego tak ważna jest edukacja seksualna - komentuje wyniki Grzegorz Południewski, prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny.

Przyłączamy się do jego apelu o edukację i starań Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa, która ma na celu uczulanie młodych ludzi, że seks to nie tylko przyjemność, ale i odpowiedzialność za jego skutki. I że trzeba się zabezpieczać.

Pierwsza myśl przyszłego ojca - aborcja

Badanie CBOS-u, którego ciekawy rezultat przytoczyliśmy na wstępie, sprawdzało postawy 30 młodych mężczyzn z różnych regionów Polski, którzy pewnego dnia dowiedzieli się, że ich szanse na zostanie ojcami gwałtownie wzrosły. 7 mężczyzn zostało ojcami w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 5 mężczyzn nie później niż 5 lat temu, 5 ponad 5 lat temu i 13 ponad 10 lat temu.

Aż 4 z nich miało szczęście zostać ojcami za pierwszym razem, co cytujemy ku przestrodze dla młodych chłopców, jeśli nas czytają. Najczęściej dowiadywali się o tym, kiedy nie pojawiła się spodziewana miesiączka. Ale zdarzyło się (aż w 6 przypadkach), że okres dowiedzenia się o fakcie wydłużył się do pół roku, ponieważ ich seksualne partnerki myślały, że brak miesiączki jest związany z odchudzaniem się.

Ich reakcje nie różniły się specjalnie od reakcji dojrzałych mężczyzn w przypadku pojawienia się nie do końca spodziewanej ciąży (złość, załamanie, panika, strach, stres, niemożność pogodzenia się z faktem). Ale oczywiście problemy z tym związane były w ich przypadku zdecydowanie większe.

Młodzi przyszli ojcowie stosunkowo często rozważali aborcję (10 spośród 24 przypadków, w pozostałych sześciu ciąża była zbyt zaawansowana). Dzieci się urodziły (taki był klucz doboru do badania), więc z założenia wszyscy zrezygnowali z tego rozwiązania.

Rodzice nie pomagali w nauce, ale w końcu już tak

Rezygnowali z różnych powodów, ale przede wszystkim dlatego, że rodzice partnerki wywierali presję, aby uregulować sytuację w sposób tradycyjny. - Mówili mi, że mam zostać i ożenić się z tą dziewczyną. Mam być dla niej mężem, a dla dziecka ojcem - powiedział w wywiadzie jeden z badanych.

Czynnikiem ułatwiającym podjęcie decyzji o rezygnacji z aborcji było to, że rodzice partnera i/lub partnerki zaoferowali pomoc materialną i wsparcie w wychowaniu dziecka. Co ciekawe, o ile rola rodziców w edukacji seksualnej swoich dzieci była w tych przypadkach bardzo niewielka, to w przypadku decyzji o urodzeniu dziecka - bardzo istotna.

Te i wcześniejsze badania na potrzeby Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa potwierdzają znane wszystkim zdanie specjalistów, że bez informacji na temat antykoncepcji i bez swobodnego dostępu do niej, nikt nie zrealizuje skutecznie i świadomie swoich planów dotyczących odpowiedzialnego rodzicielstwa.

ML, materiały "Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa "Kiedy 1 + 1 = 3"

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dziewica | ciąża | rodzice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje