Reklama

Mam dwóch tatusiów

Coraz więcej kobiet decyduje się spełnić rodzicielskie marzenia gejowskich par i przenosić dla nich ciążę, a gejowski boom na dzieci wywraca do góry nogami tradycyjny model amerykańskiej rodziny.

Bliźniaki Katherine i Connor mają po dwa lata. Ich ojcowie, Michael Eidelman i A.J. Vincent, żyją ze sobą od wielu lat. Zainwestowali swoje uczucia, czas i oszczędności życia, by stworzyć typową rodzinę z nowojorskiego przedmieścia.

No, prawie typową. By ich dzieci przyszły na świat potrzeba było dwóch panów i dwóch pań - jajeczka od anonimowej dawczyni zostały zapłodnione metodą in vitro nasieniem ich obydwu, a później zapłodnione jejeczko zostało zaszczepione do macicy kobiety z Ohio, która zdecydowała się na przenoszenie tej ciąży.

Reklama

Tatusiowie-geje to wierni partnerzy

Każdy z mężczyzn jest biologicznym ojcem jednego z bliźniaków, które urodziły się w Los Angeles, gdzie prawo jest mniej restrykcyjne.

- Jestem zachwycony, że wybraliśmy tę drogę - mówi Eidelman, 40-letni dermatolog. - Oczywiście mamy typowe rodzicielskie problemy. Nigdy nie wiesz, co przyniesie następny dzień - mówi. - Ale nic nie dało mi w życiu takiego szczęścia - zaznacza.

By zrealizować swoje sny o rodzicielstwie, para zgłosiła się do Circle Surrogacy, firmy zajmującej się znajdywaniem dawczyń jajeczek i matek-nosicielek, a później przeprowadzeniem sprawy przez skomplikowane procedury prawne i medyczne.

Na drugiej stornie między innymi o tym, ile płaci się za przenoszenie ciąży

INTERIA.PL/AFP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: boom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje