Reklama

Kino ociekające seksem

Sesja fotograficzna z "Powiększenia", nogi Sharone Stone z "Nagiego instynktu" i wynurzenie się z morza Urszuli Andress w "Dr No" to bez wątpienia sceny, które zapadają w pamięć każdego kinomana.

Kto z nas nie pamięta wrażeń, jakie dostarczała Kim Basinger karmiona przez Mickey'a Rourke w "Dziewięć i pół tygodnia"? Wielu chciałoby, a by kuchnia kojarzyła się wyłącznie z tak przyjemnymi rzeczami...

Reklama

Filmów "ociekających seksem" - w mniej lub bardziej dosłownym znaczeniu - w dorobku światowej kinematografii nie brakuje. Są jednak takie, które przez wielbicieli kina wymieniane są niemal jednym tchem. Różnica polega tylko na tym, w jaki sposób rozumieją seksapil - czy subtelnie i romantycznie, czy też w pełni erotycznej otoczce, nie pozostawiającej żadnego pola dla wyobraźni.

Ci pierwsi to na przykład czytelnicy magazynu "Premiere", na których zdecydowanie największe wrażenie zrobiła scena sesji fotograficznej Davida Hemmingsa i modelki Veruschki w "Powiększeniu". Kolejnymi najbardziej subtelnymi filmowymi kochankami byli dla nich: Marilyn Monroe i Tony Curtis w "Pół żartem, pół serio", Brigitte Bardot i Eric Carradine w "I Bóg stworzył kobietę", Erica Gavin i Jon Evans w "Vixen"; Maria Schneider i Marlon Brando w "Ostatnim tangu w Paryżu", Kathleen Turner i William Hurt w "Żarze ciała", Catherine Deneuve i Susan Sarandon w "Zagadce nieśmiertelności"; Jenny Agutter i Lucien John w "Walkabout", Naomi Watts i Laura Elena Harring w "Mulholland Drive" oraz Paz Vega i Tristan Ulloa w "Lucia i seks".

Z kolei najbardziej namiętnych i "dosłownych" na ekranie kochanków wybierali widzowie Playboy TV. Za najbardziej gorącą uznali scenę z udziałem Halle Berry i Billy'ego Boba Thorntona w filmie "Monster's Ball: Czekając na wyrok". Na kolejnych miejscach uplasowali się: Julie Christie z Donaldem Sutherlandem w "Nie oglądaj się teraz", Jessica Lange i Jack Nicholson w "Listonosz dzwoni zawsze dwa razy"; Kim Basinger i Mickey Rourke w "Dziewięć i pół tygodnia", Sharon Stone i Michael Douglas w "Nagim instynkcie", Brittany Murphy i Eminem w "8. Mili", Madonna i Willem Dafoe w "Sidłach miłości", Mindy Sterling i Mike Myers w "Austin Powers 2 - szpieg, który nie umiera nigdy", Debra Winger i Richard Gere w "Oficerze i dżentelmenie" oraz niegdyś najsłynniejsza filmowa para na planie i w życiu prywatnym - Nicole Kidman z Tomem Cruisem w "Oczach szeroko zamkniętych".

Zupełnie nie patrząc jedynie w kategoriach seksownych zbliżeń pięknych aktorów i aktorek, z dużym obiektywizmem podeszli do tematu widzowie Chanel 4, którzy znaleźli erotykę nawet w... postaci z kreskówki.

I tak zdecydowanie najseksowniejszym momentem zapisanym na taśmie filmowej uznali wyłonienie się z morza dziewczyny Bonda Ursuli Andress w bikini w "Dr. No". Docenili też: pocałunek Sarah Michelle Gellar z Selmą Blair w "Szkole uwodzenia", taniec Salmy Hayek z wężem w "Od zmierzchu do świtu", George'a Clooney'a zamkniętego w bagażniku samochodowym z Jennifer Lopez w "Co z oczu, to z serca", przesłuchanie Sharon Stone w "Nagim instynkcie", scenę karmienia Kim Basinger przez Mickey'a Rourke w "Dziewięć i pół tygodnia", homoseksualną scenę w "Queer as Folk", kreskówkową Jessicę Rabbit w "Kto wrobił królika Rogera" oraz erotyczny kunszt zawarty w "Emanuelle", z której niezdecydowani widzowie wybrali aż kilka scen.

Zresztą Sharon Stone na wieki zapisze się w historii seksownego kina, zwłaszcza za sprawą swoich nóg. To one otwierają listę najseksowniejszych scen z udziałem nóg - oczywiście za ich słynne skrzyżowanie z "Nagiego instynktu". Drugie miejsce zajęła znana nam już scena wychodzenia z morza w "Dr No". Ustępują im miejsca: Cameron Diaz spacerująca po banku w "Masce", Brad Pitt w "Troi", Swietłana Korkina podczas Olimpiady w Atenach, Halle Berry w "Kobiecie-Kocie", Julia Roberts w "Pretty Woman" (niezapomniane kozaki i oczka w pończochach, których nie było); Marilyn Monroe w powiewającej sukience w "Słomianym wdowcu", Anne Bancroft jako pani Robinson w "Absolwencie" oraz ubrane na czarno kobiety w teledysku Roberta Palmera "Addicted to Love".

Nie można tutaj nie wspomnieć też o zdecydowanie najmniej namiętnych scenach. Ich odtwórcami z niechlubną sławą odgrywających najmniej pociągające "momenty" są: Carrie-Anne Moss i Keanu Reeves w "Matrix Reaktywacja", Elizabeth Berkley i Kyle MacLachlan w "Showgirls", Juliette Binoche i Jeremy Irons w "Skazie", Sharon Stone i Sylvester Stallone w "Specjaliście" oraz Kate Winslet i Leonardo DiCaprio w "Titanicu".

A która z seksownych scen filmowych tobie zapadła szczególnie w pamięć?

Zdjęcia: arch. AFP

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pamięć | widzowie | rourke | kino | Stone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje