Reklama

Jak zrobić z syna piłkarza

Każdy tata-kibic marzy o tym, by syn został drugim Zbigniewem Bońkiem. Nie należy jednak dążyć do tego na siłę i wymagać od dziecka, że spełni marzenie z ojcowskiego dzieciństwa.

Wspólne kopanie piłki to świetna okazja, by spędzić czas z synem. Można zacząć, kiedy tylko dziecko nauczy się dobrze chodzić. Gdy nauczy się mówić, już może uczyć się pierwszych kibicowskich przyśpiewek i tradycji kibicowania ulubionemu zespołowi. Jeśli jednak okaże się, że syn od piłki woli lekturę kodeksu karnego, nie ma co się załamywać. Nie każdy musi zostać kibicem, a tym bardziej piłkarzem. Należy pozwolić mu iść własną drogą i zostać na na przykład wybitnym prawnikiem.

Reklama

Gra w piłkę poprawia koordynację

- Gra w piłkę wzmacnia u dziecka koordynację ruchową i rozwija refleks. Uczy też współdziałania w zespole i pomaga jednostce odnaleźć się w grupie - mówi psycholog Ilona Łobejko. - Nie należy jednak zapominać, że jest to sport kontuzyjny, kontaktowy i dość brutalny, a rywalizacja może wzbudzać także negatywne emocje - dodaje.

Jeśli syn nie gra choć trochę lepiej od chłopaków z podwórka, lepiej ograniczyć się do wspólnych wypadów na osiedlowe boisko. Większości dzieciaków wystarczy jedna bramka na podwórku i towarzystwo taty.

Zapisać go do szkółki?

- Optymalny wiek, by zapisać syna do szkółki piłkarskiej, to sześć lat. Warto jednak zacząć od ogólnorozwojowych ćwiczeń na sali gimnastycznej, które sprawdzą predyspozycje do gry i przygotują chłopców do udziału w zajęciach szkółki piłkarskiej - mówi trener Stanisław Chemicz, doktor nauk wychowania fizycznego od dwudziestu lat szkolący młodzieży w Wiśle Kraków.

Rola ojca jest bardzo ważna, to dla niego strzela się gole, dla niego powstrzymuje się łzy, nawet kiedy po upadku boli kolano.

Oferta szkółek piłkarskich jest bardzo bogata. Właściwie w każdej miejscowości jest klub, w którym mogą trenować dzieci, a w większych miastach jest w czym wybierać. Treningi odbywają się z podziałem na grupy wiekowe, a nabór prowadzi się w miesiącach wakacyjnych. Szkółka piłkarska Wisły Kraków zaprasza chłopców z rocznika 2000 i 2001, ale jest też możliwość dołączenia do treningów w grupach starszych. Podobnie jest we wszystkich innych klubach. Są dwie strategie. Można zapisać syna do dużego klubu, gdzie będzie konkurencja lub do małego, gdzie łatwiej będzie mu się przebić.

Znane kluby grające w pierwszej lidze przyciągają chłopców magią nazwisk, tradycją i możliwością wyjazdów na zagraniczne turnieje. To doświadczenia, które nawet jeśli nie skończą się finalizacją kontraktu z Realem Madryt, to będą dla twojego syna wielkim przeżyciem.

Ewa Pawełczyk

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | synowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje