Reklama

Córka tego Wałęsy

Fakt, że jej ojcem jest Lech Wałęsa jest w jej życiu zarówno ułatwieniem, jak i pewnym utrudnieniem. W mediach jest jej dużo, według niektórych za dużo. Choć paparazzi zdecydowanie znaleźli dla niej miejsce w swojej pracy, czy ona znalazła już swoje miejsce w showbiznesie? Maria Wiktoria Wałęsa, projektantka mody, modelka, asystentka b. prezydenta.

Maria Wałęsówna była gościem programu TRANSMISJA w  tv.interia.pl oraz tradycyjnego czata moderowanego.

Reklama

Maria Wiktoria jest jednym z ośmiorga dzieci prezydenta Lecha Wałęsy. Ma 24 lata. Skończyła policealne studium reklamy, wizażu i charakteryzacji. Próbowała sił jako projektantka mody oraz prowadziła butik w gdańskim centrum handlowym.

Do niedawna znana była jako asystentka swego ojca, Lecha Wałęsy, funkcję tę objęła po swoim starszym bracie Jarosławie, który został posłem. Kiedy spróbowała swoich sił w "Tańcu z Gwiazdami", poznała ją cała Polska. Mimo że w programie nie zagościła długo (odpadła w piątym odcinku), to jednak zrobiło się o niej głośno. Media rozpisywały się o rozpadzie jej związku, nocnych szaleństwach i innych sensacjach.

Kiedy była asystentką swoje ojca zwiedziła kawałek świata i wtedy tak naprawdę poznała pracę ojca. Podkreśla, jak bardzo jest z niego dumna. - Pierwsze 3 miesiące spędziliśmy w biurze i wdrażałam się w to wszystko. Po tych 3 miesiącach zaczęliśmy wyjeżdżać, byliśmy na wykładach w Stanach, trochę też w Europie. Tato bardzo promuje Polskę. Tato to najbardziej znany Polak za granicą i to się czuje na świecie.

Ile prawdy jest w tym, co pisały gazety o jej różnych szaleństwach? - Było to bardzo rozdmuchane. Ja nie robię niczego innego niż moi rówieśnicy. Parę razy poszłam na imprezę... Ale fotografowie robią kilka zdjęć na sekundę. Zdarzają się więc nieudane zdjęcia...

Maria Wiktoria jest otwarta na świat. Rozważa możliwość pracy w telewizji, wyjazdu za granicę, nie wyklucza, że spróbowałaby sił w aktorstwie. Ma pomysły i plany, ale nie chce zdradzać, jakie. Ma za sobą pracę projektantki mody i prowadzenie własnego sklepu. Do polityki - jak mówi - nie nadaje się. Wciąż szuka miejsca, gdzie zrealizuje swoje motto: stawiać na rozwój. - Wyprowadziłam się z domu jak miałam 20 lat. I robiłam w życiu różne rzeczy. Ale teraz dzięki "Tańcowi z gwiazdami" mogę się rozwijać, postawiłam na siebie.

Ideał mężczyzny? - Jeżeli chodzi o fizyczność, to fajnie jakby był wysokim brunetem. A charakter? - Silny facet z zasadami, z pewnością siebie...

Ale internauci byli bardziej dociekliwi. Postawiona w ogniu pytań Maria Wiktoria poradziła sobie bez problemu. - Czy jestem cwaniarą? Uważam, że jestem inteligentną osobą. Kariery jeszcze nie zrobiłam, dopiero się rozkręcam. Czy jestem arogancka? Tak, przyznaję się, czasami mi się zdarza być arogancką. Czy jestem rozkapryszona? Na pewno nie. Czego chcę od życia? Chcę się rozwijać, korzystać z życia, ale nie chodzi o imprezy, bo tak to często jest rozumiane. Chcę się rozwijać, poznawać wartościowych ludzi, uczyć się. Chcę też odnaleźć miłość.

Jaka jest naprawdę Maria Wiktoria Wałęsa? Chciałabym powiedzieć, że nie zawsze ta opinia, którą macie na pierwszy rzut oka jest prawdziwa, dajcie mi szansę, żeby mnie lepiej poznać. Niektóre obiekcje wobec mnie są po prostu głupie. Więc dajcie mi szansę. Czy koniecznie muszę być osobą medialną? Nie, nie muszę. Nie pchałam się do "Tańca z gwiazdami", nie zabiegałam o tę propozycję. Nie zmuszam ludzi, żeby wchodzili na czat, w którym występuję, nie zmuszam ich do kupowania gazety, w której o mnie piszą. Jest demokracja. Każdy może sam wybrać.

Przeczytaj relację z czata

Zobacz galerię zdjęć Marii Wiktorii Wałęsy

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje