Reklama

Cierpliwość i wiedza kluczem do sukcesu

Rozmowa z Agnieszką Niedziałek, zawodniczką agility i frisbee, uczestniczką programu Mam Talent, gdzie z Taiem pokazała taniec z psem.

Bartek Siepracki: Jak zaczęłaś swoją przygodę z psimi sportami?

Reklama

Agnieszka Niedziałek: - Oprócz Taia (border collie), mam jeszcze jednego psa, rasy beagle. Pewnego dnia uznałam, że warto byłoby bardziej aktywnie spędzać czas z psem. Znalazłam informacje o agility w internecie, wybrałam się poobserwować treningi do jednego z warszawskich klubów, wkrótce potem miałam okazję zobaczyć, jak wyglądają zawody, i od tamtej pory stało się to moim poważnym hobby. Na tyle poważnym, że po dwóch i pół roku treningi z jednym psem przestały mi wystarczać, i wtedy pojawił się Tai.

Czy jest jakiś konkretny zestaw cech i umiejętności, który pomaga wypracować dobrą więź z psem, bo taka relacja to chyba jeden z kluczowych warunków do osiągnięcia sukcesu sportowego?

- Niezmiernie ważna jest cierpliwość. Pies to nie maszyna i nie można od niego oczekiwać natychmiastowych efektów. Ważna jest także otwartość, chęć doskonalenia i ciągłe dokształcanie się, bo to pozwala na znajdowanie właściwych odpowiedzi na pytania, dlaczego pies zachowuje się tak, a nie inaczej i jak można na to wpływać.

Co byś poradziła osobie, która chciałaby zacząć treningi frisbee czy agility?

- Po pierwsze, to wizyta w najbliższym klubie i rozmowa z zawodnikami. Po drugie, internet jako źródło informacji o regulaminach, zawodach, szkoleniu itp. Niestety nie ma jeszcze dobrych książek o psich sportach po polsku. Najlepiej jest uczyć się na własnych błędach z pomocą profesjonalistów.

Niemniej jednak popularność psich sportów w Polsce rośnie.

- Zgadzam się. Jeszcze 2-3 lata temu liczba uczestników imprez sportowych była niewielka, a przy małej konkurencji często nawet kiepski występ zapewniał miejsce na podium. Teraz trzeba solidnie trenować i nieraz nieźle się natrudzić, żeby zająć medalowe miejsce. W zawodach frisbee w których ja uczestniczę, bierze udział średnio ok. 40 zawodników. Z kolei w agility ta liczba bywa dwa razy większa i dochodzi nawet do 100.

Wspomniałaś o różnicach w rozwoju psich sportów w Polsce i zagranicą, z czego one wynikają?

- Te różnice wynikają z samego podejścia do psich sportów i spędzania czasu z psem. W Polsce one nie są jeszcze traktowane poważnie, tak jak to ma miejsce np. u naszych południowych sąsiadów. Tam jest większa świadomość możliwości związanych z posiadaniem psa i wykorzystania jego predyspozycji.

A jak Twoim zdaniem powinna wyglądać promocja psich sportów? Taki program jak Mam Talent ma co prawda dużą popularność, ale jest jednorazowym działaniem.

- Obawiałam się powierzchownej reakcji publiczności, bez refleksji, że aby osiągnąć takie rezultaty, trzeba sporo pracować. Ludzie często za bardzo sugerują się tym, co pokazują środki masowego przekazu, a zazwyczaj jest to mocno okrojony i zdawkowy materiał, montaż najlepszych wizualnie momentów pokazu. W tego typu programach nie ma czasu na profesjonalne i wnikliwe tłumaczenie, na czym polega dana konkurencja, liczy się tylko efekt końcowy. Dobrym sposobem na uświadomienie ludziom, na czym tak naprawdę polega szkolenie psa i ile wysiłku wymaga, a jednocześnie świetną promocją psich sportów, byłoby organizowanie pokazów umiejętności czworonogów w szkołach. Oprócz tego, jestem pewna, że takie projekty jak gazeta Dog&Sport, czy internetowe, tematyczne portale również będą znakomicie spełniać tę rolę.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz występ Agnieszki Niedziałek w programie "Mam talent":

Dogandsport

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: talent | wiedza | cierpliwość | 'Mam talent' | "Mam talent" | Mam Talent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje