Reklama

Boi się słowa "łechtaczka"

Nasz użytkownik ma opory przed rozmową w łóżku o swoich potrzebach. Pyta o propozycje i pomysły na przełamanie...

- Dzień dobry. Mam 18 lat i jakiś czas temu zacząłem swoje życie seksualne - zaczyna swój list do redakcji. - Mam pewien problem. Wszędzie pisze się, że należy rozmawiać o potrzebach swoich i swojej partnerki. Ale mi to jakoś nie wychodzi. Za każdym razem obiecuję sobie, że następnym razem zainicjuję rozmowę. Ale jak idę do łóżka, to sztywnieję;) i milczę - pisze.

Reklama

- Myślę, że mogłoby być nam lepiej. Tak naprawdę to jest raczej kiepsko. Nawet nie wiem, czy ona lubi to, co z nią robię. Słowo "penis" albo "łechtaczka" są dla mnie jakoś mało romantyczne, a do tego dochodzi też pewnie to, że mam uprzedzenia wyniesione z katolickiej rodziny.

- Macie pomysły na przełamanie? Albo jakieś słowa zamienne, które lepiej pasują do sytuacji? Czekam na propozycje. Staszek - kończy swój list. Więc, jeśli macie pomysły, pomóżcie! Czy łatwo wam przychodzą rozmowy o seksie? I jakich słów używacie?

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: problem | pomysły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje