Reklama

Zmarł ojciec Chinooka

Kilka dni temu lotnicze środowisko pożegnało Franka Piaseckiego, wynalazcę śmigłowca dwuwirnikowego. Konstruktor zmarł w swoim domu w mieście Haverford koło Filadelfii w wieku 88 lat.

Urodzony w 1919 roku w rodzinie polskich imigrantów Piasecki zbudował w 1943 roku swój pierwszy śmigłowiec PV-2 w konwencjonalnym jednowirnikowym układzie. Zaletą PV-2 w porównaniu z konkurencyjnymi śmigłowcami Igora Sikorskiego było ograniczenie wibracji dzięki spostrzeżeniu, iż łopaty wirnika nośnego powinny mieć nie tylko tę samą masę, lecz również identyczne środki ciężkości - co osiągnięto dzięki odpowiedniemu trymowaniu.

Reklama

Sprzedał firmę Boeingowi

PV-2, prezentowany jako tani środek transportu powietrznego, nie wszedł ostatecznie do produkcji seryjnej. Jego twórca postanowił zająć się rozwijaniem napędu dwuwirnikowego, gdzie przeciwbieżne wirniki nośne eliminują potrzebę instalowania śmigła ogonowego, blokującego obracanie się kadłuba.

Wcześniejsze niemieckie, a potem amerykańskie modele takich śmigłowców miały dość skomplikowaną konstrukcję, z wirnikami na końcach wystających z kadłuba skrzydeł i stabilizującym usterzeniem ogonowym. Piasecki umieścił wirniki na obu końcach kadłuba, słusznie przewidując, że jeśli będą się znajdować na różnej wysokości, nie dojdzie do kolizji mas powietrza i tym samym problemów z pilotowaniem maszyny.

Pierwszy dwuwirnikowy śmigłowiec Piaseckiego PV-3 "Dogship" oblatano 7 marca 1945 roku. Był to największy ówczesny helikopter w świecie, zdolny zabrać na pokład dwuosobową załogę i ośmiu pasażerów. Na zamówienie Pentagonu wykonany został w ograniczonej serii 20 sztuk jako morska maszyna ratownicza HRP-1 "Rescuer".

Całkowicie już dojrzałą konstrukcją był oblatany w maju 1952 roku śmigłowiec Piasecki H-21 "Workhorse", przewożący do 20 uzbrojonych żołnierzy. Amerykańskim siłom zbrojnym służył on jeszcze we wstępnej fazie wojny wietnamskiej.

W 1956 roku Piasecki zmienił nazwę swej firmy na Vertol, a w cztery lata później sprzedał ją koncernowi Boeing.

Dumny z polskich korzeni

Od ponad czterech dziesięcioleci wizytówką firmy Boeing-Vertol (obecnie Boeing Helicopter Division) pozostają dwa dwuwirnikowe śmigłowce transportowe - przeznaczony do współdziałania z siłami morskimi CH-46 Sea King i znacznie od niego cięższy uniwersalny CH-47 Chinook. Mino turbinowego napędu i nowoczesnego wyposażenia, ich układ konstrukcyjny nie różni się zasadniczo od pionierskiego PV-3. Chinook jest nadal produkowany seryjnie - choć od oblatania prototypu minęło już ponad 46 lat.

W 1955 roku wynalazca założył odrębną firmę Piasecki Aircraft Corporation (PiAF) dla działalności projektowo-badawczej w dziedzinie techniki śmigłowcowej. Firmą tą kierował aż do swego zgonu. Jeden z najnowszych produktów PiAF to przebudowany ze śmigłowca Sikorsky SH-60 Sehawk eksperymentalny superszybki helikopter X-49 Speedhawk. Wyposażona w dodatkowe skrzydła i tunelowe śmigło pchające maszyna wystartowała po raz pierwszy w połowie ubiegłego roku.

Piasecki był dumny ze swych polskich korzeni i po roku 1989 za namową ówczesnego prezydenta George'a Busha przyjechał do Polski, by pomóc dostosować jej przemysł lotniczy doamerykańskich wymogów.

Ze swą żoną Vivian Piasecki miał siedmioro dzieci. Dwaj synowie, Frederick i John, są wiceprezesami firmy PiAF, zaś córka Nicole nadzoruje działalność koncernu Boeing na terenie Japonii. Wynalazca był również zamiłowanym skrzypkiem i fotografem.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ojców | zmarły | piaf | śmigłowiec | firmy | Boeing | ojciec | Chinook | piasecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje