Reklama

Zima-20. Błaszczak: Oceniam ćwiczenia na szóstkę

BRDM-2 znajdują już miejsce w licznych muzeach. W Polsce nadal bronią wschodnich granic /GERARD/REPORTER /East News

Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, odniósł się na antenie I Programu Polskiego Radia do ćwiczeń Zima-20. Według niego ćwiczenia zasługują na najwyższą ocenę, a wojsko jest gotowe do obrony granic i wyposażane w najnowocześniejszy sprzęt.

Po zakończeniu ćwiczeń "Zima 20 "prezydent Duda i minister Błaszczak unikali wprost oceniania ich wyniku. Podkreślali natomiast, że trzeba będzie wyciągnąć z nich wnioski. Po naszych doniesieniach o ich całkowitej klęsce i burzy, jakie wywołały nie tylko w Polsce, ale również wśród sojuszników, min. Błaszczak postanowił zabrać głos.

Reklama

Na antenie I Programu Polskiego Radia powiedział, że "mamy do czynienia z manipulacją, z fake newsami".

- Oceniłem te manewry pozytywnie. Ja bym wystawił szóstkę. Oczywiście są mankamenty, ale właśnie o to chodzi, żeby te mankamenty wskazać, uchwycić, bo te mankamenty zostaną usunięte. Temu służy ćwiczenie. To jest forma doskonalenia - podkreślał.

Tych mankamentów jest wiele, począwszy od wyposażenia.

Brygady Muzealne

Przesmyku suwalskiego bronią 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana i 20. Bartoszycka Brygada Zmechanizowana. Ich zadaniem podczas hipotetycznej wojny będzie spowolnienie natarcia jednostek przeciwnika do czasu rozwinięcia kontrataku 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej i dotarcia sił NATO.

Zadanie wykonalne, pod warunkiem rozsądnego rozmieszczenia sił na głównych kierunkach natarcia i wyposażenia ich w odpowiednią broń. Cóż z tego, że min. Błaszczak mówi, że "że Wojsko Polskie jest coraz liczniejsze, jest wyposażane w najnowocześniejszy sprzęt", jeśli są to maleńkie wyspy pośród ogromnego morza potrzeb, które narastały wraz z kolejnymi rządami od początku lat 90. XX wieku.

Obie brygady zmechanizowane są niemal skansenem, w którym na żywo można oglądać sprzęt, który w Rosji już dawno stoi w muzeach. Na stanie brygad znajdują się transportery opancerzone BWP-1, które znalazły się na wyposażeniu Sił Zbrojnych w 1974 roku. Ostatnich 100 pojazdów Polska kupiła w 1988 roku. 40 lat od otrzymania pierwszych sztuk nic się nie zmieniło. W przyszłości stare pojazdy planuje się zastąpić nową konstrukcją, która ma powstać w ramach programu "Borsuk", ta jednak wciąż jest na etapie wczesnego prototypu.

Podobnie sprawa ma się z leciwymi rozpoznawczymi BRDM-2, czołgami T-72 i PT-91 "Twardy" oraz samobieżnymi haubicami 2S1 "Goździk". Są to pojazdy zupełnie nieprzystające do współczesnego pola walki.

Pododdziały przeciwpancerne na BWP-1 i BRDM-2 są uzbrojone m.in. w przeciwpancerne pociski kierowane Malutka, które nadają się wyłącznie do muzeum. Pocisk Malutka został wprowadzony do uzbrojenia w 1961 roku... Dziś nie jest w stanie zagrozić żadnemu pojazdowi gąsienicowemu potencjalnego przeciwnika. Pojawienie się na stanie systemów Poprad i Rak tak naprawdę niewiele zmienia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sławek Zagórski | zima-20 | Wojsko Polskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje