Reklama

Straż Graniczna bez samolotów? Kto pilnuje Bałtyku?

M-28 Skytruck należący do Morskiego Oddziału Straży Granicznej /A. Cielpa / Straż Graniczna /domena publiczna

Wybór zwycięzcy na dostawę samolotów wielosilnikowych do wykonywania zadań nad obszarami morskimi dla Straży Granicznej został unieważniony przez Krajową Izbę Odwoławczą, a zwycięzca wykluczony z postępowania.

Reklama

26 czerwca 2018 roku Straż Graniczna ogłosiła, że przetarg na dostarczenie samolotów patrolowych wygrało konsorcjum spółek Parasnake Arkadiusz Szewczyk i Airborne Technologies. Polsko-austriacka oferta uzyskała 99,63 punktów na sto możliwych, uzyskując maksymalne wyniki w kategoriach ciężar użyteczny ładunku, aktualizacji dokumentacji w języku polskim i okresu gwarancji. Wartość samolotów, wraz z wyposażeniem, została wyceniona na 109 224 000 zł brutto. Wedle naszych informacji zwycięzcy proponowali samolot M-28 Skytruck.

Wymogiem Straży Granicznej było zabudowanie pokładowego wyposażenia specjalistycznego. Zgodnie z oczekiwaniami miał to być system obserwacji złożony z głowicy optoelektronicznej z kamerą dzienną w rozdzielczości HD, kamerą na podczerwień, dalmierzem laserowym o zasięgu minimum 20 km, automatycznym systemem śledzenia, zaawansowanej obróbki obrazu oraz odbiornikami GPS i INS. Dookólny radar miał posiadać zasięg wykrywania minimum 200 celów na co najmniej 120 mil morskich (222,24 km) wokół maszyny. Zasięg patrolowania określono na 5,5 godziny z zapasem 30 minut przy minimalnej prędkości przelotowej 180 węzłów (333 km/h).

Reklama

Dwa takie, fabrycznie nowe, dwusilnikowe miały trafić do Straży Granicznej do 1 października 2020 roku. Obecnie Straż Graniczna ponownie rozpatruje pozostałe oferty.

Unieważniony wybór

Krajowa Izba Odwoławcza unieważniła wybór oraz nakazała "powtórzenie czynności oceny ofert i wyboru oferty najkorzystniejszej". Stało się tak po odwołaniu wniesionym 6 lipca przez spółki Beechcraft Berlin Aviation i Arminex Trading Sp. z o.o., na podstawie naruszenia art. 24 ust. 1 pkt. 17 ustawy Prawo Zamówień Publicznych, który stanowi, że "z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się wykonawcę, który w wyniku lekkomyślności lub niedbalstwa przedstawił informacje wprowadzające w błąd Zamawiającego, mogące mieć istotny wpływ na decyzje podejmowane przez Zamawiającego w postępowaniu o udzielenie zamówienia."

Nie wiemy, co konkretnie kryje się za zacytowanym zwrotem - o jakim konkretnie uchybieniu ze strony zwycięzcy przetargu mowa. Wedle niepotwierdzonych informacji może chodzić o niespełnienie wymogu dostarczenia fabrycznie nowych maszyn. Firmy uczestniczące w postępowaniu nie komentują wyroku - oczekują jego uzasadnienia.

Ponadto KIO nakazała wykluczenie z dalszego postępowania zwycięskiego konsorcjum, a także oferty wykonawcy Bromma Air Maintenance AB na podstawie błędów, polegających na niezgodności oferty ze specyfikacją warunków zamówienia. Jak poinformowała nas rzecznik prasowa KIO, Magdalena Grabarczyk, Izba równocześnie nakazała Komendzie Głównej ponowne rozpatrzenie ofert i wybranie najkorzystniejszej.

Nie pierwszy raz

Nie jest to pierwszy raz, kiedy postępowanie na samoloty wielosilnikowe zostało unieważnione. W 2017 roku Komenda Główna Straży Granicznej unieważniła postępowanie ze względu na fakt, że żadna z przedstawionych ofert nie mieściła się w założonym budżecie. Postępowanie, podobnie jak obecne, prowadzone było w trybie przetargu nieograniczonego. Wówczas samoloty miały być dostarczone miały być dostarczone do 30 listopada 2018 roku.

Wówczas firma Parasnake Arkadiusz Szewczyk i Airborne Technologies złożyła ofertę o wartości 168,1 mln złotych brutto. Kielecka firma uczestniczy w przetargach dla wojska od 2012 roku. Dotychczas najwyższe zamówienie, jakie zostało zrealizowane opiewało na kwotę 291 609 złotych i wykonane na rzecz 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego. W 2017 roku kielczanie wygrali postępowanie na dostawę części zamiennych do foteli wystrzeliwanych Mk PL-11B oraz do hełmów ALPHA 306. Do obecnego przetargu, wedle doniesień, miała przystąpić z produkowanym przez PZL Mielec, samolotem krótkiego startu i lądowania M-28 Skytruck. Austriacki partner miał z kolei wyposażyć maszynę w wymagane urządzenia elektroniczne.

Morskie lotnictwo

Terytorialny zasięg działania Morskiego Oddziału Straży Granicznej obejmuje 18 proc. całkowitej długości granicy Polski. W obszarze zainteresowania służb pozostaje także 12-milowy pas wód terytorialnych i polska wyłączna strefa ekonomiczna, co na morzu stanowi obszar 32 tys. kilometrów kwadratowych. Do jego pilnowania Straż Graniczna dysponuje 2 samolotami patrolowymi, 1 śmigłowcem W3AM "Anakonda".

Jak poinformowała nas rzecznik prasowa KG SG, ppor. Agnieszka Golias samolot M-20 "Mewa" nie ma określonego resursu, a resurs dla maszyny M-28 wynosi 20 tys. godzin nalotu. Nowe fabrycznie samoloty miały zastąpić wysłużone patrolowce.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje