Reklama

Program Perkoz odłożony. Średnia wieku śmigłowców to 43 lata

Najmłodsze Mi-2 mają 34 lata. Następcy nadal nie widać... /Wojciech Traczyk /East News

Perkoz odleciał?

Program Perkoz w zamierzeniach miał wyłonić następcę śmigłowców Mi-2, których obecnie jest 58 sztuk. Popularne "czajniki" służą w Siłach Zbrojnych RP już od 54 lat i na razie ich następców nie było widać nawet w dalszej przyszłości. Od marca 2019 roku MON prowadził negocjacje z należącym do Włochów PZL Świdnik w sprawie remontów śmigłowców.

Reklama

Z tego jednak nic nie wyszło. Sam Świdnik był średnio zainteresowany, a Siły Zbrojne, po doświadczeniach z przeciągającymi się przeglądami i remontami sokołów i anakond, nie pałały chęcią przekazania śmigłowców na czas nieokreślony i bez gwarancji wykonania zlecenia w zadowalający sposób.

MON planował zakup 32 śmigłowców, które miały za zadanie wsparcie bojowe oddziałów lądowych z możliwością prowadzenia zaawansowanego szkolenia lotniczego, powinny mieć możliwość służenia jako powietrzne centrum dowodzenia, posiadać zdolności do prowadzenia rozpoznania, a także posiadać możliwości prowadzenia walki elektronicznej.

Wojsko miało nadzieję, że jeśli dojdzie do przetargu, co nie miało miejsca od 2016 roku, to przynajmniej częściowo uda się zapełnić lukę w polskim systemie obrony. Perkoz miał zastąpić planowane programy śmigłowców dowodzenia W-3PPD Gipsówka i walki elektronicznej W-3RR Procjon. Co z pozostałymi wersjami? Nie wiadomo.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje