Reklama

Nie zapominajmy o naszych bohaterach

Polscy żołnierze coraz częściej doceniani są przez zagranicznych kolegów. Przy okazji misji w Iraku czy Afganistanie, wiele słyszy się o ich bohaterstwie, odwadze, sile i profesjonalizmie. Czasami przebijają się także informacje o ich śmierci. Rzadko kiedy jednak mówi się o żołnierzach powracających z wojen z ranami i traumą.

To, co w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych jest częstym tematem filmów, reportaży czy rozważań u nas rzadko kiedy jest podejmowane w publicznej dyskusji. Na zachodzie weterani zagranicznych misji mogą również liczyć, zarówno ze strony państwa, jak i organizacji pozarządowych, na dużo większą pomoc, która pozwoli im powrócić do w miarę normalnego życia. Na przykład, założona trzy lata temu na Wyspach Brytyjskich, organizacja pomagająca rannym żołnierzom Help For Heroes zgromadziła dla nich już... 400 000 milionów złotych.

Reklama

Brytyjczycy pomagają Polakom

Większość środków została zebrana podczas charytatywnych rajdów rowerowych. To właśnie dlatego na pomysł przeniesienia na polski grunt idei rowerowej pomocy dla weteranów wpadli... dwaj Brytyjczycy.

63-letni Peter Swanson i jego 37-letni syn Rupert wywodzą się z rodziny o wielopokoleniowej wojskowej tradycji. Peter w latach 1997-2000 pełnił w Polsce funkcję attache wojskowego, zaś Rupert przez kilka lat należał do Brytyjskich Sił Rezerwowych. Obaj są mocno związani z Polską: Rupert od 7 lat mieszka w Warszawie oraz ma żonę Polkę. Córka Petera poślubiła natomiast Polaka.

Panowie dzięki powiązaniom z wojskiem i Polską postanowili zorganizować i zadedykować rajd rowerowy "Przystanek Bohater" właśnie polskim żołnierzom, którzy ucierpieli służąc na misjach zagranicznych.

Pomóż - wpłać na konto

Brytyjczycy przejadą całą Polskę - od morza aż po Pieniński Park Narodowy. Zaczęli na Westerplatte, który stanowi symbol heroicznej obrony kraju przez polskich żołnierzy. W ciągu sześciu dni (od 12 do 17 lipca) ojciec i syn pokonają łącznie około 800 km, dedykując swój projekt współczesnym bohaterom, którzy na szczęście nie muszą już bronić własnej ojczyzny, ale ciągle walczą o pokój innych ludzi na całym świecie pomagając w gaszeniu konfliktów oraz odbudowie krajów zniszczonych wojną.

"Przystanek Bohater" objęty jest patronatem Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Podczas rajdu nie będzie jednak prowadzona zbiórka. Każdy, kto chciałby więc wesprzeć inicjatywę oraz udzielić pomocy polskim żołnierzom może dokonać wpłaty bezpośrednio na konto Stowarzyszenia w tytule przelewu wpisując: "Przystanek Bohater / Help For Polish Heroes".

Żołnierz, o którym nie zapomniano

16 lipca ostatnie kilometry trasy wspólnie z Peterem i Rupertem pokona st. szer. Emil Uran - żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej służący w 18. Batalionie Powietrznodesantowym w Bielsku - Białej. Emil jest żołnierzem, który w czasie służby w Afganistanie został ciężko ranny na skutek eksplozji przydrożnego ładunku wybuchowego (tzw. IED).

Po długiej rehabilitacji powrócił w szeregi spadochroniarzy na stworzony specjalnie dla niego etat przeznaczony dla żołnierzy z ograniczeniami zdrowotnymi. Emil Uran jest także aktywnym członkiem Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju.

Więcej informacji na temat projektu znajdziecie na Facebooku: www.facebook.com/PrzystanekBohater

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje