Reklama

Nie ma dowodów, by przespała się z żołnierzami

Miała jechać wspierać morale. Starała się może trochę za bardzo, bo skończyło się zarzutami o sypianie z żołnierzami. Tak się jej odwdzięczyli!

Teraz bollywoodzka gwiazda Tonia Zaetta, po groźbach sądowych i protestach artystów jeżdżących do Afganistanu, którzy "stracili zaufanie do armii", doczekała się oczyszczenia z oskarżeń, jakoby w trakcie jednego z koncertów na jej tournee po bazach wojskowych w Afganistanie uprawiała seks z żołnierzami australijskiej elitarnej jednostki SAS. Otrzyma też osobiste przeprosiny z rąk głównego dowódcy australijskich sił powietrznych.

Istnieją nagrania?

Zaetta pojechała do Afganistanu w kwietniu. W trakcie 17-dniowego tournee zawitała też do bazy w Uruzgan, gdzie stacjonują żołnierze SAS. W notce dla ministra obrony, która w niewyjaśniony sposób przedostała się do prasy, napisano, że gwiazda przespała się z żołnierzami stacjonującej tam elitarnej jednostki.

Reklama

Australijska armia przeprosiła wówczas Zaettę za to, że sprawa nieszczęśliwej notki wyszła na jaw. Ale powstrzymywała się od dalszych komentarzy mówiąc, że "sprawa jest przedmiotem dochodzenia".

W mediach zaczęły pojawiać się pogłoski, że istnieją nagrania tego incydentu.

Na drugiej stronie między innymi o tym, dlaczego musiałaby być naprawdę szybka

INTERIA.PL/AFP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje