Reklama

Nie chcemy wojska z poboru

Polskie wojsko powinno być w pełni zawodowe - uważa ponad połowa respondentów CBOS. Jedna czwarta chce przewagi profesjonalistów, ale przy utrzymaniu poboru, niespełna co dziesiąty uważa, że armia powinna się składać głównie z poborowych.

Prawie trzy czwarte ankietowanych uważa, że należy zwalniać z obowiązku wojskowego tych, którzy nie służyli w armii z powodu kontynuowania nauki.

Reklama

Zdaniem 54 proc. ankietowanych, polskie wojsko powinno się składać wyłącznie z żołnierzy zawodowych, służących na podstawie dobrowolnego kontraktu. Jedna czwarta pytanych - 26 proc. - opowiada się za modelem w którym przeważają żołnierze zawodowi, ale utrzymuje się powszechny pobór. Zdaniem 9 proc. badanych, armia powinna się składać przede wszystkim z żołnierzy obowiązkowo wcielonych.

Uzawodowienie armii

nie wpłynie na bezpieczeństwo kraju - uważa blisko dwie piąte - 38 proc. - uczestników sondażu. Niewiele mniej - 36 proc. - jest przekonanych, że przyczyni się to do wzrostu bezpieczeństwa, zdaniem 11 proc. rezygnacja z poboru zmniejszy bezpieczeństwo.

Zdaniem 78 proc. ankietowanych, możność odbycia służby zastępczej ze względu na przekonania jest słuszna, za niesłuszne rozwiązanie uważa ją 11 proc. Większość popiera też obecny stan, w którym służba zastępcza trwa dwa razy dłużej niż zasadnicza.

Blisko trzy czwarte badanych - 73 proc. - uważa, że osoby, które z powodu kontynuowania nauki nie odbyły służby wojskowej, należy z tego obowiązku zwolnić. Zdaniem 38 proc. należałoby je automatycznie przenosić do rezerwy, według 35 proc., powinny one podlegać obowiązkowi przeszkolenia w trakcie lub po ukończeniu nauki. Jedna szósta - 16 proc. - uważa, że uczący się powinni odbyć służbę w trakcie nauki lub po jej zakończeniu.

Choć CBOS zastrzega, że nie może zestawiać wyników najnowszego sondażu z wcześniejszymi badaniami z powodu inaczej sformułowanych pytań, wskazuje, że od grudnia 1999 do stycznia 2007 odsetek zwolenników profesjonalizacji wzrósł z ponad jednej trzeciej do ponad połowy respondentów.

Za armią zawodową

częściej opowiadają się mężczyźni, osoby lepiej wykształcone, poniżej 54 lat, choć - jak zauważa ośrodek - ankietowani w wieku od 18 do 24, których sprawa obowiązkowej służby wojskowej dotyczy bezpośrednio, nie wyróżniają się większym poparciem dla profesjonalizacji armii. Nieco częściej ideę armii zawodowej popierają ci, którzy sami byli w wojsku. Oni też częściej są zdania, że profesjonalizacja armii zwiększy bezpieczeństwo kraju. Rośnie akceptacja dla zwolnienia z obowiązku służby ze względu na kontynuację nauki.

Obecnie polskie siły zbrojne liczą ok. 150 tys. żołnierzy, z czego ok. 70 tys. to poborowi. Poprzedni minister obrony zapowiadał zmniejszenie poboru w 2008 r. o 10 tys. oraz dalsze jego ograniczanie i zawieszenie w roku 2012-2013, kiedy armia miałaby się stać w pełni zawodowa. Zdaniem obecnego rządu, dojście do modelu armii w pełni zawodowej jest możliwe ok. Roku 2010. Zasadnicza służba wojskowa trwa obecnie 9 miesięcy, służba zastępcza - 18 miesięcy.

Badanie z cyklu "Aktualne problemy i wydarzenia" Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło w dniach 4-7 stycznia na 890-osobowej reprezentatywnej próbie dorosłych mieszkańców Polski.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: armia | wojsko | CBOS | bezpieczeństwo | służba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje