Reklama

"Biespokojnyj". Rosyjski kapitan ukradł śruby ze swojego okrętu

Niszczyciel "Okryllennyj" - bliźniak "Biespokojnyjnego" /domena publiczna

"Biespokojnyj"

Okręt wszedł do służby 28 grudnia 1991 roku jako jeden z 19 wybudowanych niszczycieli rakietowych projektu 956, znanych jako typ Sowriemiennyj. Początkowo trafił do Floty Pacyfiku, jednak już w 1994 roku zawinął do Sankt Petersburga i resztę służby spędził na Bałtyku.

Reklama

Wiosną 2004 roku, podczas manewrów, niszczyciel stracił nagle prędkość i musiał wrócił do bazy na holu. Napęd udało się naprawić i okręt wyszedł ponownie w morze w 2006 roku. Problemy jednak się powtórzyły i po kolejnej naprawie pojawił się w morzu prawdopodobnie tylko raz - wiosną 2007 roku.

Następnie okręt służył jako hulk i pomoc naukowa dla studentów. W latach 2012-2013 rosyjskie media wielokrotnie poruszały temat zbliżającej się modernizacji okrętu i przywrócenia go do służby. Jednak ze względu na problemy finansowe, nigdy do tego nie doszło.

We wrześniu 2016 roku niszczyciel został zadokowany w Stoczni Jantar w celu przebudowy na jednostkę muzealną i szkolną. 28 września służba prasowa przedsiębiorstwa poinformowała, że "Biespokojnyj" pozostanie w doku przez około miesiąc.

W tym czasie miały być zakonserowane śruby, mechanizmy napędowe i kadłub. Wówczas na okręcie zamontowano podrobione śruby, a brązowe zniknęły.

Niszczyciel został ostatecznie oficjalnie wycofany ze służby w 2018 roku i jest teraz wystawiany w Parku Patriotycznym w Kronsztadzie na wyspie Kotlin, niedaleko Sankt Petersburga.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sławek Zagórski | Rosja | marynarka wojenna | Biespokojnyj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje