Reklama

"Bielik" w stoczni. Demontaż 54-letniego okrętu

"Bielik" podczas prac stoczniowych /Piotr Hukalo /East News

Trwa pozbawiane cech bojowych dwóch ostatnich polskich okrętów typu Kobben. Po zakończeniu prac okręty zostaną przekazane Agencji Mienia Wojskowego.

Reklama

Agencja Mienia Wojskowego pośredniczy w sprzedaży niepotrzebnego już wojsku wyposażenia. Dzięki temu można kupić niemal wszystko od najnowszego wyposażenia i umundurowania, aż po okręt podwodny. Nim jednak sprzęt trafi w jej ręce, musi zostać pozbawiony cech bojowych.

Reklama

Najpierw do Stoczni Remontowej trafił "Sęp", niedługo po nim "Bielik". Na obu okrętach zostaną wymontowane baterie akumulatory wraz z oprzyrządowaniem monitorującym i systemami chłodzenia. Zdemontowane zostaną systemy przeciwpożarowe i zaślepione otwory prowadzące na zewnątrz kadłuba. Wszystkie wymontowane elementy trafią do helskiego Punktu Bazowania.

"Bielik", który obecnie jest wycofywany, został wybudowany w niemieckiej stoczni Nordseewerke dla Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii. Wodowanie jednostki nastąpiło 27 stycznia 1967 roku jako HNoMS "Svenner". Pod norweską banderą służył do 2001 roku

Po zakończeniu służby w Marynarce Wojennej Norwegii został przekazany polskim Siłom Zbrojnym. Po raz pierwszy na okręcie podwodnym o numerze burtowym 296 biało-czerwoną banderę podniesiono 8 września 2003 roku.

Od początku 2005 roku brał udział w natowskiej operacji antyterrorystycznej Active Endeavour na Morzu Śródziemnym. Do lutego 2011 roku, jako Polski Kontyngent Wojskowy Bielik, okręt brał udział  trzech misjach śródziemnomorskich. Pierwszą pełnił pomiędzy styczniem a kwietniem 2005 roku, następną od października 2006 do marca 2007 roku oraz, ponad trzy lata później, od października 2010 - lutego 2011 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje