Reklama

"Artemis". Niewykorzystana szansa polskich stoczni

Okrętu nie udało się ukończyć w Polsce /MilMag

Ratunek?

Sama Polska Grupa Zbrojeniowa nie ma zbytniej możliwości ingerencji w sytuację stoczni, ponieważ struktura własności jest dość skomplikowana.

Reklama

Od 2010 roku stocznia wchodzi w skład Funduszu Mars FIZ, którym zarządza MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Cztery lata później Andrzej Kensbok, prezes PGZ, powiedział na antenie ISBnews, że grupa prowadzi rozmowy z Inspektoratem Wsparcia MON, a niedługo powróci do rozmów z Inspektoratem Uzbrojenia na temat nowych zamówień remontowych, modernizacyjnych i powrotu programów nowych jednostek. W tym przypadku chodzi o programy Miecznik i Czapla, które w zasadzie nie wiadomo, na jakim są etapie.

W 2018 roku program Miecznik został przesunięty z 2017 roku na 2024, a Czapla z 2020 na 2022 rok, aż w końcu wygaszony. W przypadku Miecznika, kończy się faza analityczno-koncepcyjna, a Inspektorat Uzbrojenia wydał ogólne założenia w sprawie zakupu okrętów. Teraz dokumenty czekają na podpis min. Błaszczaka.

Czy zamówienie ze strony MON uratuje stocznię? Takim ratunkiem miał być właśnie "Artemis", który pod osłoną nocy odszedł na północ.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje