Amerykańskie wojsko ćwiczy w Polsce

Od czwartku 12 listopada 2015 roku na świętoszowskim poligonie w ramach polsko – amerykańskiego szkolenia wspólnie ćwiczą żołnierze 3 Dywizji Piechoty Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych, jako Heavy Detachment z żołnierzami 10 Brygady Kawalerii Pancernej. Są to pierwsze wspólne ćwiczenia polskich i amerykańskich pancerniaków.

We wspólnym szkoleniu biorą udział m.in. żołnierze wojsk pancernych, zmechanizowanych oraz rozpoznawczych. Biorący udział w szkoleniu pluton rozpoznawczy ze Stanów Zjednoczonych współdziała z plutonem rozpoznawczym z 1 batalionu czołgów, 10 Brygady Kawalerii Pancernej.

- Podczas szkolenia poznajemy swoje techniki działania, różnice między nimi oraz   wymieniamy się doświadczeniami. Polscy żołnierze przekazują nam swoją wiedzę w zakresie działania w otwartym oraz lesistym terenie, natomiast my przekazujemy im swoje doświadczenia z taktyki działania typu "Glass-house" oraz w terenie zurbanizowanym. - mówił porucznik Eryk Dever, dowódca amerykańskiego plutonu rozpoznawczego.

Reklama

"Glass-house" jest to taktyka wejścia i sprawdzenia pomieszczenia w środowisku taktycznym. Wymaga ona skoordynowania działań każdego żołnierza, który swoje czynności musi wykonywać bez zastanowienia. Podczas wspólnego szkolenia obejmującego działanie w mieście, żołnierze amerykańscy najpierw pokazywali i omawiali poszczególne elementy działania, jak wejść i sprawdzić pomieszczenie na specjalnie zbudowanej makiecie budynku. A następnie ćwiczący żołnierze przemieścili się w rejon Pstrąża, gdzie wspólnie trenowali taktykę działania i zabezpieczenia terenu w rejonie zurbanizowanym.

Pancerna pięść

Żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej doskonalą swoje umiejętności w polu ramię w ramię z czołgistami z 3 Dywizji Piechoty. Po załadowaniu amunicji na ścieżkach strzelnicy bojowej czołgów, co kilka minut pojawiały się kilkudziesięciotonowe maszyny M1 Abrams. Tuż po nich swoje ogniowe przygotowanie ćwiczyły załogi gąsienicowych bojowych wozów piechoty Bradley.

Jednocześnie zachodnią flankę zabezpieczały świętoszowskie Leopardy, prowadząc ćwiczenia w obserwacji. Dla pancerniaków ze Świętoszowa to nie pierwsza sposobność szkolenia się w międzynarodowym składzie, bowiem mają oni za sobą praktyczne współdziałania z żołnierzami z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, czy Czech. 

- Po pierwsze to doskonała sposobność na wymianę doświadczeń. Mimo, iż wojska pancerne na całym świecie działają w podobny sposób, to jednak uczymy się od siebie nawzajem - zauważa podporucznik Michał Wicik, dowódca plutonu czołgów.

Zwiad

Cicho, bez huku silników i kanonad wystrzałów - tak szkoli się rozpoznanie. Kilka dni temu Amerykanie instruowali świętoszowskich zwiadowców z technik wejścia i sprawdzenia pomieszczeń w środowisku taktycznym o nazwie "glass-house". Dziś to polscy żołnierze zaznajamiali ćwiczących z nimi sojuszników ze sposobami wykorzystywania technik linowych w pokonywaniu przeszkód.

- Pluton rozpoznawczy, z którym współdziałamy jest mniejszą strukturą, niż nasz odpowiednik. Wasi żołnierze są doskonale zgrani, niemal rozumieją się bez słów i mogą polegać na sobie w pełni - mówi sierżant sztabowy Jason Thompson.

chor. Rafał Mniedło/ppor. Krzysztof Gonera

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama