Reklama

Wpływ niebieskiego światła na człowieka. Czy jest się czego bać?

O negatywnym wpływie światła niebieskiego na ludzki organizm mówi się już od jakiegoś czasu. Jedną z najpoważniejszych konsekwencji zdrowotnych wywoływanych przez nadmierną ekspozycję na światło niebieskie miałoby być – zdaniem naukowców – trwałe uszkodzenie narządu wzroku. Ale czy ma ono wyłącznie wady i czy rzeczywiście jest tak groźne, jak się zwykle o nim mówi? Sprawdziliśmy.

Nie ulega wątpliwości, że do kwestii niebieskiego światła, głównie w domu i w pracy, powinniśmy podchodzić szczególnie świadomie.  Aby w dłuższej perspektywie zyskać na zdrowiu swoim i domowników  należy nie tylko ograniczyć kontakt z wyświetlaczami cyfrowymi (co - zdajemy sobie sprawę - jest obecnie trudne do realizowania), ale przynajmniej zmniejszyć intensywność ich świecenia lub - o ile jest to, rzecz jasna, możliwe - przesunąć ich temperaturę barwową w stronę ciepłej, albo wybierać sprzęty minimalizujące negatywny wpływ na nasze zdrowie. Na przykład przy zakupie nowego telewizora warto wziąć pod uwagę modele z ekranami w technologii OLED. Niewiele osób wie, że emitują one jedynie ok. 30 proc. niebieskiego światła - dla porównania, w przypadku ekranów LED będzie to aż ponad 60 proc. Ma to niebagatelne znaczenie, jeśli domownicy - również ci najmłodsi - zaliczają się do graczy.

Reklama

Jak działa niebieskie światło?


Jednym z czynników, które na aktywność organizmów żywych oddziałują najsilniej, jest światło. Stanowi ono podstawowy modulator zegara biologicznego u ssaków, a więc także u ludzi (warto dodać, że na nasz rytm dobowy mają też spory wpływ inne bodźce, zwane nieświetlnymi - takie, jak np. pory spożywania posiłków czy aktywność fizyczna). Według ostatnich badań naukowych, pod tym względem szczególnie wyróżnia się światło niebieskie, znajdujące się w zakresie spektralnym promieniowania słonecznego i będące również składową światła emitowanego przez źródła sztuczne. Ustalono, że ma ono zdolność hamowania sekrecji (wydzielania) melatoniny - zwanej także, zamiennie, hormonem snu lub hormonem nocy - która reguluje wiele procesów fizjologicznych zachodzących w ludzkim organizmie, odpowiadając zwłaszcza za pracę zegara biologicznego i, w konsekwencji, za utrzymywanie dobowej równowagi snu i czuwania.

Światło niebieskie ma zdolność pobudzania fotoreceptorów znajdujących się w siatkówce oka, zwanych melanopsynowymi komórkami zwojowymi (naukowcom udało się je zidentyfikować stosunkowo niedawno, bo w 2002 r.), które reagują na nie bezpośrednio, bez udziału pręcików czy czopków, i uruchamiają tzw. szlak siatkówkowo-podwzgórzowy, powiązany z regulacją rytmu okołodobowego. Co ciekawe: komórki zwojowe siatkówki działają w zasadzie niezależnie od pręcików i czopków. Oznacza to, że w przypadku uszkodzenia lub utraty tych ostatnich, chronobiologiczna odpowiedź ludzkiego organizmu na światło i ciemność nie powinna raczej ulec zakłóceniu. Tłumaczyłoby to między innymi, dlaczego u dużej części osób niewidomych zachowana jest zdolność synchronizacji z rytmem dnia i nocy.

Niebieskie światło szkodzi zdrowiu?


Długotrwała ekspozycja na światło niebieskie może potencjalnie prowadzić do poważnych problemów ze snem, stając się niekiedy przyczyną bezsenności przygodnej (kilkudniowej), krótkotrwałej (trwającej od kilku dni do miesiąca) lub przewlekłej (trwającej dłużej niż miesiąc). W większości przypadków wydłuża jednak przede wszystkim okres latencji snu, czyli czas oczekiwania na zaśnięcie, liczony od momentu położenia się do łóżka, aż do chwili, w której wchodzimy w pierwszą fazę snu. Lekarze zwracają też uwagę, że nadmierna ekspozycja na światło niebieskie może zakłócać dobowe zmiany stężenia kortyzolu we krwi, a także wywołując rozmaite zaburzenia psychiczne i somatyczne, do których można zaliczyć m.in. obniżenie odporności, występowanie stanów depresyjnych, problemy z utrzymaniem prawidłowej temperatury i masy ciała, insulinooporność, zbyt wysoki lub zbyt niski poziom glukozy we krwi, a także choroby sercowo-naczyniowe i nowotworowe. W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się zwłaszcza osoby pracujące w nocy, w systemie zmianowym oraz przy sztucznym świetle.

Ale światło niebieskie wpływa nie tylko na ograniczenie lub zahamowanie sekrecji melatoniny. Może ono również doprowadzić do uszkodzenia narządu wzroku, objawiającego się np. przedwczesnym starzeniem siatkówki. Na poważne komplikacje zdrowotne i późniejsze kłopoty ze wzrokiem narażone są przede wszystkim dzieci. Ich oczy, w odróżnieniu od oczu osób dorosłych, nie potrafią się jeszcze we właściwy sposób "bronić" przed niebieskim światłem. Charakteryzuje je bowiem bardzo wysoka transmisyjność (przepuszczalność światła), która zaczyna się zmniejszać dopiero w znacznie późniejszym wieku, spadając z wyjściowych 70 proc. (dzieci) do 50 proc. (60-latkowie) i 30 proc. (90-latkowie). To właśnie dlatego niepokoić powinny aktualne statystyki i doniesienia, według których przed ekranami urządzeń cyfrowych - zaliczanych do najważniejszych źródeł światła niebieskiego w naszym bezpośrednim otoczeniu - spędzamy dziś przeciętnie od dwóch do ponad dziewięciu godzin dziennie.

Zalety światła niebieskiego


Mimo wszystkich swoich wad, światło niebieskie nie zawsze musi być jednak naszym wrogiem. Uczeni wskazują mianowicie, że miewa ono niekiedy na ludzki organizm bardzo pozytywny wpływ. Pobudza nas bowiem do działania - zwiększając naszą czujność, koncentrację i wydolność - i zapobiega rozwojowi stanów zapalnych. Według niektórych naukowców, stanowi ono również znakomity środek wspomagający w leczeniu wielu problemów dermatologicznych, w tym zwłaszcza łuszczycy, trądziku łagodnego czy atopowego zapalenia skóry. Światło niebieskie może ponadto opóźnić wystąpienie zmian demencyjnych i przyczynić się do spowolnienia przebiegu i postępów choroby Alzheimera.

Podsumowując, niebieskie światło emitowane przez telewizory jest prawdopodobnie mniej szkodliwe, niż to pochodzące z innych urządzeń (ekranów laptopów, tabletów itp.). Jeśli nasz zawód wymaga od nas codziennej, wielogodzinnej pracy przez monitorem, powinniśmy się także zdecydować na zakup okularów ze szkłami wyposażonymi w jeden z filtrów pochłaniających światło niebieskie: filtr antyrefleksyjny, absorpcyjny lub absorpcyjno-odbiciowy.

Advertisement
INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje