Reklama

Stworzeni do picia

Czy istniej polska kultura picia wódki, podobna do tej, którą wytworzyli Rosjanie?

Reklama

- Rosjanie piją więcej, bo w większości to ich jedyna rozrywka. Oni są teraz na takim etapie, jak my byliśmy w czasach saskich. Wtedy szlachcice idąc na imprezę zabierali ze sobą księdza, by udzieli ostatniego namaszczenia temu, który pierwszy straci przytomność. Bardzo wielu, nawet wysokich rangą żołnierzy, umierało w ten sposób. W Rosji teraz to codzienność - oni wypijają 20 litrów czystego spirytusu na głowę. U nas się to znacznie ucywilizowało - zrobiliśmy gigantyczny skok społeczny. Zarówno jeżeli chodzi o ilość problemów alkoholowych czy chociażby picie w pracy, co było plagą w PRL.

Czyli, że przestaliśmy chlać na umór i zaczęliśmy się delektować wódką?

- Większość pije rozsądnie. W piciu wódki bardzo duże ma znaczeni ilość. U Rosjan ważne jest to kto wypije więcej. Polacy piją mniej i nie jest to bardzo szkodliwe. Ważne, by wódki nie pić mocno zmrożonej. Ona powinna być zimna, ale nie lodowata. Kiedy jest lodowata, to łatwiej wchodzi, ale mniej ją czuć.

Wódkę należy popijać czy nie?

To zależy jaką wódkę, czemu ma to służyć i w jakim towarzystwie. Jeżeli ktoś pije wódkę uznając, że jest to ohydztwo, to im więcej zalejmy tym lepiej. Jeżeli chcemy natomiast smakować, to trzeba przepłukać usta wodą. A czy wypluć czy nie, to już inna sprawa...

A o czym jeszcze, oprócz praktycznych rzeczy, powinni wiedzieć Polacy o wódce?

- Że "żarty się skończyły, zaczynają się schody".

Słucham?

- W języku polskim funkcjonuje takie powiedzenie i w życiu bym nie przypuszczał, że jego geneza związana jest z wódką. W latach 30. XX wieku generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski rzucił to hasło na widok kilku schodów wychodząc pijany z kawiarni Adria. Podpuszczony przez młodzież, która nabijała się, że "jakie to schody, trzeba więcej poszukać", generał wjechał konno na pierwsze piętro hotelu Bristol.

Dziękuję za rozmowę.

Leszek Wiwała od 2007 r. jest prezesem zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy - branżowej organizacji zrzeszającej producentów napojów spirytusowych. Od 2009 r. jest wiceprezesem CEPS, czyli Europejskiej Organizacji Producentów Napojów Spirytusowych. Reprezentował producentów polskiej wódki w pracach ministerstwa rolnictwa oraz Parlamentu podczas przygotowywania polskiego stanowiska w głośnym sporze dotyczącym unijnej definicji wódki. Brał także udział w pracach grup roboczych ds. definicji wódki w Europejskiej Organizacji Napojów Spirytusowych oraz uczestniczył w spotkaniach dotyczących wódki w Parlamencie Europejskim. Z wykształcenia jest prawnikiem, a z zamiłowania - historykiem. Na temat historii polskiej wódki napisał książkę pt. "Od gorzałki do wódki".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje