Reklama

Stworzeni do picia

To czym dla przeciętnego Polaka jest wódka?

Reklama

- Trudno jednoznacznie powiedzieć. Robiliśmy różne badania nad definicją wódki i niektórzy ludzie mówiąc "wódka" myślą wszelki alkohol. Inni mówiąc "wódka" myślą "alkoholizm i problemy", a jeszcze inni mają na myśli wyłącznie czysty napój spirytusowy.

Nie mamy zatem zbyt pozytywnych skojarzeń z wódką. Czy nie jest tak, że to właśnie jej społeczeństwo przypisuje negatywne skutki picia alkoholu czy chociażby najzwyczajniejszego kaca, a wino i piwo kojarzą się odpowiednio: z kulturą i przyjemnością?

- Właśnie o to chodzi. Kiedyś na pewno jeszcze bardziej z kacem wiązało się whisky...

...ale to raczej dlatego, że nie znaliśmy tego trunku.

- Z jednej strony tak. Z drugiej wynika to ze składu chemicznego - wódka jest najbardziej oczyszczonym alkoholem i zawiera najmniej substancji, które obciążają nam wątrobę. Stąd jeżeli wypilibyśmy tyką sama ilość whisky i wódki, to większe prawdopodobieństwo kaca jest po whisky.

A jakie mocne trunki piją Polacy?

- Przede wszystkim czystą wódkę. 9 na 10 butelek z mocnym alkoholem sprzedawanych w Polsce to wódka czysta. Reszta to tzw. wódki kolorowe i likiery. Nie pijemy ich jeszcze dużo, ale ta kategoria z roku na rok rośnie. Szczególnie dzięki wzrostowi sprzedaży whisky.

Co się takiego stało, że rozsmakowaliśmy się w szkockim trunku?

- Sprzedaż whisky bardzo wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat, dokładnie wtedy, kiedy zaczęły się problemy z gospodarką. Dlaczego? Bo Polak lubi pokazać sąsiadowi: "Wcześniej piłem wódkę, a teraz jestem kulturalny gość i mnie stać".

Czy to oznacza zmierzch wódki?

- Bynajmniej. W dalszym ciągu jest to dominujący alkohol wśród mocnych trunków w Polsce. Rośnie sprzedaż wódek z grupy top-premium i premium. Jesteśmy pierwszym rynkiem zbytu wódki Finlandia na świecie. Jest to produkt dobrej jakości i Polacy umieją to docenić. Ona oczywiście kosztuje odpowiednio dużo. Nie jest to tani produkt, ale jest chętnie wybierany. Polacy lubią wódkę i lubią dobry produkt. Tak jak np. z jeszcze droższą Belvedere, która jest kupowana, kiedy mamy większą imprezę. Otwierana jest na sam początek, a później polewa się inne alkohole. Ważna jest półka cenowa, marki nie są istotne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje