Reklama

Stworzeni do picia

Ale przecież po kilku piwach jest się takim samym zagrożeniem na drodze, jak po kilku głębszych.

Reklama

- Każdy alkohol może być spożywany odpowiedzialnie i każdy może być spożywany nieodpowiedzialny. Robimy wiele akcji edukacyjnych w sprawie pijanych kierowców, np. "Piłeś - nie jedź". Ale to wszystko jest kroplą w morzu potrzeb - jesteśmy jedną z organizacji, która stara się walczyć z pijaństwem. Kiedy jednak to robimy władza krzywo na nas patrzy, bo myśli że mamy w tym ukryty interes...

...a macie?

- W interesie producentów alkoholi jest, by pijanych kierowców było jak najmniej. Tak samo jak kobiet w ciąży pijących alkohol. Z punktu widzenia producentów jest to długofalowa, bardzo korzystna, inwestycja. Alkohol jest czynnikiem ryzyka. Jeżeli kobiety w ciąży będą piły alkohol w dużej ilości, to Zespół Alkoholowego Uszkodzenia Płodu będzie się objawiał. I za 10 czy 20 lat może być tak, że z badań wyjdzie, iż źródłem wielu chorób jest alkohol spożyty kiedyś przez matkę. A wtedy może zostać wprowadzona całkowita reglamentacja jego sprzedaży, bo jest niebezpieczny. Może dojść do takiej sytuacji jaka jest w Szwecji. Tam państwo pozwala kupić obywatelowi pół litra raz na dwa dni. Jest to absurdalny system, bo państwo nie ufa obywatelowi i przejmuje za niego odpowiedzialność. Nie daje mu szansy wyedukowania się i nabrania świadomości.

Polacy piją z roku na rok coraz więcej piwa. Czy to dlatego, że wódka przestaje nam smakować?

- Nie. W dalszym ciągu jest to najpopularniejszy alkohol wśród mocnych trunków. Zmieniła się mentalność ludzi i, co za tym idzie, sposób picia. Bo wódka to jedno, ale liczy się też okazja. I w jakim towarzystwie. Konsumenci wódki są bardzo zróżnicowani. Jedni piją, bo piją inni, ale są też tacy, którzy wódkę lubią i ją smakują. Nikt mi nie powie, że jeżeli ktoś wybiera wódki bardzo drogie, np. Belvedere czy Wyborową Exquisite, to pije, by się po prostu "znieczulić". A to jest przecież produkt skierowany do grupy koneserów.

W PRL piliśmy wódkę, teraz piwo, a czy możliwe jest, że przerzucimy się na wino? Badania konsumentów już teraz pokazują, że to najpopularniejszy trunek wśród Polek.

- Pod koniec lat 90. XX w. piwo stało się w naszym kraju najpopularniejszym napojem alkoholowym, w przeliczeniu na czysty alkohol, i to już się nie zmieni.

Dlaczego?

- Chodzi o przyczyny picia i jego postrzeganie. Wódka kiedyś była najtańszą rozrywką. Teraz rozrywek jest pełno i większość z nich można, w mentalności i praktyce, łączyć z piwem. Można np. pójść do kina wypiwszy kufel piwa. My, Polacy, nie postrzegamy piwa jako napoju alkoholowego. Jest to towar codziennego użytku, natomiast w przypadku wódki - to już musi być szczególny powód, by ją wypić.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje