Reklama

Kto spędza święta na lotnisku?

Pięknie nakryty stół, świąteczne dekoracje, rodzinna atmosfera, prezenty pod choinką, dzieci wyglądające pierwszej gwiazdki w oknie i koncert kolęd lecący w tle – tak wygląda wigilia w większości polskich domów. Nie wszyscy jednak spędzają święta z rodziną. Jak wygląda ten dzień na lotniskach?

Gdy my rozmawiamy, śmiejemy się i żartujemy przy wigilijnym stole, część osób spędza święta w pracy. Nie tylko pracowici lekarze, ratownicy medyczni, policjanci czy strażacy. Wigilia to normalny dzień roboczy dla wszystkich pracowników lotnisk oraz hoteli. Loty odbywają się zgodnie z rozkładem, dlatego na terenie portu lotniczego potrzebna jest pełna obsada. Jednak nie wszystko tego dnia wygląda tak samo...

Magia świąt

Reklama

Mimo normalnego dnia roboczego, wszyscy pracownicy polskich lotnisk są zgodni: w powietrzu wyraźnie czuć ducha świąt. W rutynie codziennych lotniskowych obowiązków to niecodzienny i wyjątkowy czas.

- Atmosferę świąteczną można poczuć zewsząd dookoła, uliczne dekoracje, mikołajowie w centrach handlowych, a i nawet na lotnisku zawczasu można ujrzeć pięknie oświetloną dużą choinkę. Nie sposób, żeby nie wpłynęło to korzystnie na podróżujących i ich bliskich. Pasażerowie z uśmiechem na twarzy życzą pracownikom wszystkiego, co najlepsze, i oczywiście działa to w dwie strony - opowiada Wojciech Lewicki, pracownik Biura Lost&Found LS Airport Services na Lotnisku Chopina w Warszawie.

Pracownicy lotniska zwracają uwagę, że w tym okresie znacznie częściej ludzie doceniają ich pracę i służbę. Nawet, gdy dochodzi do opóźnień czy zagubienia bagażu, pasażerowie w święta reagują znacznie łagodniej.

- Takie sytuacje wynikają z większego natężenia rejsów w okresie przedświątecznym, ludzie łączą się z bliskimi na całym świecie. Może właśnie dzięki temu i panującej dookoła świątecznej aurze pasażerom łatwiej jest zrozumieć komplikacje, niż w każdym innym dniu w roku - twierdzi Lewicki.

Atmosferę można wyczuć również w wieży kontroli lotów. Nierzadko w czasie rozmowy między kontrolerami i załogami samolotów pojawiają się życzenia w różnych językach świata. Niewielki gest nie wpływa na jakość wykonywanych zadań, a od razu wprowadza przyjemną, świąteczną atmosferę.

- Kiedy przychodzi wieczór, całe to małe zamieszanie, gdzieś pomału znika, ilość rejsów spada do całkowitego minimum, a tłumy ustępują, garstce zbłąkanych pasażerów - podsumowuje pracownik lotniska.

Mimo tego wszyscy muszą być w pogotowiu, nie schodząc nawet na chwilę z posterunku. Pracownicy pozostają czujni na wypadek nieplanowanego lądowania, przekierowania samolotu czy innych niespodziewanych wydarzeń.

Wspólna integracja

Aby umilić ten niezwykły okres pracownikom, którzy nie mogą zejść z posterunku, na lotnisku, organizowane są spotkania wigilijne. Czasem jest to po prostu świąteczny poczęstunek dla wszystkich, którzy tego dnia są w pracy, innym razem wydarzenie to przyjmuje charakter spotkania wigilijnego dla wszystkich pracowników portu lotniczego.

W czasie tej niewielkiej imprezy odbywa się podsumowanie minionego roku oraz podziękowanie wszystkim za trud, jaki wkładają każdego dnia w swoją pracę. Wszyscy dzielą się opłatkiem i składają sobie życzenia. W powietrzu można wyczuć prawdziwie rodzinną atmosferę. To czas, w którym w końcu, z dala od codziennych obowiązków pracownicy mają możliwość na odrobinę integracji i rozmowy. Podczas spotkania każdy otrzymuje również drobny świąteczny upominek oraz ma możliwość skosztowania wigilijnych potraw.

 

Artykuł powstał we współpracy z marką LS Airport Services.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje