Reklama

Jakub Jędrak: Interesują nas wyniki meczów, a nie to, że niszczymy swoje zdrowie

Czy Polsce grozi spadek przyrostu naturalnego spowodowanego zanieczyszczeniem powietrza? Niewykluczone. /123RF/PICSEL

- Udowodniono, że podwyższone narażenie na zanieczyszczenie powietrza przekłada się na większy procent plemników z o nieprawidłowej budowie i obniżone stężenie testosteronu. Wskazano też, że im więcej pyłu zawieszonego w powietrzu, tym częściej występują u mężczyzn plemniki o nieprawidłowo powielonym materiale genetycznym - mówi w rozmowie z MENWAY Jakub Jędrak z Krakowskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu.

Reklama

Problem złej jakości powietrza w Polsce to problem nas wszystkich, bo wszyscy nim oddychamy. Co roku stężenie pyłu zawieszonego w powietrzu w naszym kraju przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Wystarczy, że zrobi się zimno, a wskaźniki wariują. WHO alarmuje, że smog jest obecnie jednym z największych zagrożeń dla ludzkości. 

Naukowcy, lekarze i działacze społeczni od lat mówią o powikłaniach zdrowotnych związanych z wdychaniem szkodliwych substancji zawartych w pyle zawieszonym. Jedną z takich osób jest Jakub Jędrak z Krakowskiego Alarmu Smogowego. 

Większość z nas wie o tym, że może wywołać to problemy z układem oddechowym czy krążenia. Niewiele jednak mówi się o tym, że smog może powodować bezpłodność i impotencję u mężczyzn.

Bartosz Kicior, MENWAY.interia.pl: W jaki sposób smog wpływa na płodność i potencję mężczyzn?

Jakub Jędrak, Krakowski Alarm Smogowy i Warszawa Bez Smogu, członek Polskiego Alarmu Smogowego: - Jest całkiem sporo badań pokazujących że mężczyźni, którzy oddychają bardziej zanieczyszczonym powietrzem mają większy odsetek plemników o nieprawidłowej budowie i zmniejszoną liczbę plemników w ogóle. Wyższe stężenia zanieczyszczeń powietrza mogą się również wpływać na obniżone stężenie testosteronu.

Reklama

- W głównym składniku smogu - pyle zawieszonym -  nie brakuje substancji mutagennych, które mają zdolność do wywoływania mutacji. Należy do nich choćby benzo(a)piren, o którym od jakiegoś czasu jest dość głośno, bo w polskim powietrzu jest go dużo, szczególnie na tle innych państw Unii Europejskiej.  

- Mówiąc o zanieczyszczeniach, cały czas mam na myśli właśnie taki typowy "zimowy smog" albo  spaliny samochodowe, a nie "bardziej egzotyczne" rodzaje szkodliwych substancji, na które ktoś może być narażony na przykład w pracy.

Jakie inne zanieczyszczenia mają negatywny wpływ na funkcje rozrodcze mężczyzn?

- Takich substancji jest bardzo wiele, określamy je angielskim terminem endocrine disruptors, a po polsku substancje endokrynnie czynne lub substancje zaburzające wydzielanie wewnętrzne, gospodarkę hormonalną. Należy do nich na przykład wiele pestycydów używanych w rolnictwie środków ochrony roślin.

- Wśród takich substancji są też dodatki do tworzyw sztucznych. Na przykład ftalany, używane jako tzw. plastyfikatory, spotykane też zresztą w kosmetykach, bromowane etery difenylowe, które dodaje się do plastiku, by zmniejszyć jego palność oraz bisfenol A, który występuje nie tylko w niektórych tworzywach sztucznych, ale też w papierze termicznym, na przykład w paragonach.

- Tu możemy wrócić do smogu, bo wiele substancji endokrynnie czynnych powstaje przy okazji spalania śmieci, odpadów z tworzyw sztucznych. Powstają wtedy na przykład dioksyny, bardzo szkodliwe i trwałe związki chemiczne, również wpływające negatywnie na gospodarkę hormonalną. 

- Szkodliwy wpływ ekspozycji na te substancje obserwujemy nie tylko w przypadku dorosłych mężczyzn, ale także w przypadku dzieci, co fatalnie wpływa na ich rozwój.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje