Reklama

Jak działa oczyszczacz powietrza, czyli co dzieje się pod obudową?

Popularność domowych oczyszczaczy powietrza rośnie w naszym kraju z roku na rok. Nic dziwnego, bo choć często kojarzymy urządzenia tego rodzaju z sezonem grzewczym, to tak naprawdę powinny nam one towarzyszyć przez okrągłe 12 miesięcy. Powietrze którym oddychamy zanieczyszcza przecież nie tylko smog, ale również grzyby, pleśnie, pyłki roślin, kurz, alergeny, sierść zwierząt domowych czy szkodliwe gazy. Postanowiliśmy wobec tego sprawdzić, jak działają urządzenia tego rodzaju i czy rzeczywiście warto zdecydować się na ich zakup.

Rodzaje oczyszczaczy powietrza

Na rynku znajdziemy przynajmniej kilka typów oczyszczaczy powietrza, spośród których największym  uznaniem wśród konsumentów cieszą się obecnie urządzenia elektrostatyczno-fotokatalityczne oraz mechaniczne. Pierwsze działają w oparciu o reakcje chemiczne indukowane pod wpływem światła i wysokiego napięcia - aktywowane pod ich wpływem substancje chemiczne znajdujące się w filtrze urządzenia utleniają cząsteczki zanieczyszczeń zawieszonych w powietrzu, zmieniając je w substancje nieszkodliwe dla zdrowia. Mimo niewątpliwie wysokiej skuteczności, urządzenia te mają jednak i wady. W czasie ich pracy powstaje bowiem bakteriobójczy ozon, w zbyt dużych ilościach szkodliwy dla zdrowia (w dużych stężeniach uszkadza błony komórkowe i upośledza działanie komórek organizmu), oraz - niekiedy - formaldehyd, organiczny związek chemiczny o właściwościach toksycznych. Może on negatywnie wpływać na skórę, wątrobę, układ oddechowy, odpornościowy i nerwowy, wywołując zarazem podrażnienia śluzówki nosa i gardła (stając się w ten sposób przyczyną wysypki, kaszlu czy astmy).

Reklama

Drugi rodzaj urządzeń - opartych o metodę filtracji mechanicznej - charakteryzuje się tymczasem bardzo wysoką, niemal 100-procentową skutecznością, zapewnianą przez montowane w nich filtry (najczęściej węglowe i HEPA, rzadziej hybrydowe). Dzięki swojej konstrukcji, oczyszczacze mechaniczne są całkowicie przyjazne dla zdrowia. Można ich zatem używać nawet w małych, słabo wentylowanych pomieszczeniach, co w przypadku oczyszczaczy elektrostatyczno-fotokatalitycznych nie jest raczej zalecane. Czy oznacza to zatem, że z zakupu tych ostatnich powinniśmy bezwzględnie zrezygnować? Bynajmniej. Trzeba mieć jednak świadomość, że w domowych warunkach nie zawsze muszą się sprawdzić - zdecydowanie lepiej nadadzą się na przykład do zastosowań przemysłowych.

Jak działa oczyszczacz mechaniczny?

Najlepsze urządzenia dostępne na rynku składają się zwykle z systemu trzech filtrów: filtra wstępnego (zatrzymującego największe cząsteczki zanieczyszczeń: zwierzęcą sierść, włosy, kurz czy złuszczony naskórek), wysokoskutecznego filtra HEPA (usuwających z powietrza szkodliwe cząsteczki smogu, alergeny, zarodniki grzybów, pierwotniaki i bakterie) oraz filtra węglowego usuwającego zanieczyszczenia, z którymi filtry HEPA zwykle sobie nie radzą. Choć bowiem są "utkane" z gęstej sieci włókien szklanych, zatrzymujących nawet do 99,99 proc. zanieczyszczeń mechanicznych o rozmiarze do 0,003 µm, to nie wychwytują jednak lotnych związków organicznych (dymu, produktów procesu spalania czy substancji uwalniających się z farb i klejów) oraz odorów (substancji o przykrym zapachu, wydobywających się m.in. z instalacji kanalizacyjnej czy odpadów organicznych). Za usuwanie tego typu zanieczyszczeń jest odpowiedzialny filtr węglowy.

W filtrze węglowym znajdziemy wytwarzany w specjalnych warunkach granulat węgla aktywnego, który dzięki swej ponadprzeciętnej porowatości (szacuje się, że łączna, całkowita powierzchnia 1 g węgla aktywnego może być równa nawet połowie boiska do piłki nożnej) charakteryzuje się zdolnością do fizycznego adsorbowania zanieczyszczeń. Adsorpcja nie jest jednak tym samym, co absorpcja. Jest to bowiem - dopowiedzmy - proces wiązania cząsteczek zachodzący tylko na powierzchni danej substancji, a nie w całej jej objętości. Węgiel aktywny charakteryzuje się wysoką zdolnością elektrostatycznej adsorpcji zanieczyszczeń, które w swoim składzie mają węgiel (tłumaczy się to zachodzącymi między nimi oddziaływaniami międzycząsteczkowymi). Dlatego też opisywany typ filtra okazuje się tak skuteczny w przypadku wymienionych wcześniej odorów i lotnych związków organicznych. 

Aby oczyszczacz mechaniczny pracował w sposób dokładny i skuteczny, musi być koniecznie wyposażony w trójstopniowy układ filtrów. Powietrze przechodzi przez nie w sposób wymuszony za sprawą obracającego się wentylatora, który zasysa je do wnętrza urządzenia, a następnie wydmuchuje na zewnątrz. Choć pracą najnowocześniejszych oczyszczaczy można oczywiście zarządzać samodzielnie, dobierając wedle uznania szybkość i odpowiednie tryby filtracji (odbywa się to za pomocą wbudowanego panelu sterowania lub z poziomu aplikacji mobilnej), to są też w stanie pracować w pełni automatycznie. Za wszystko odpowiadają zaszyte w nich wyspecjalizowane czujniki jakości powietrza.

Tak jest choćby w przypadku wysoko skutecznych oczyszczaczy powietrza Philips Dual Scan, wyposażonych nie tylko w trójstopniowy, zintegrowany system filtracji 3w1 (filtr wstępny, filtr NanoProtect HEPA, filtr węglowy). Dwa precyzyjne i profesjonalne czujniki (cząsteczek oraz gazów) sprawiają, że urządzenie jeszcze szybciej i dokładniej wykrywa i usuwa wszystkie szkodliwe zanieczyszczenia. Automatycznie skanuje powietrze, aż 1000 razy na sekundę, czyli niemal non-stop. Posiada wysoki współczynnik CADR (ilość czystego powietrza dostarczonego przez oczyszczacz w ciągu jednej godziny na poziomie 500m3/h. Oznacza to, że usuwa zanieczyszczenia w ciągu 6 minut[1]. Dodatkowo oczyszczacze Philips posiadają rekomendację Polskiego Towarzystwa Alergologicznego oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- Państwowego Zakładu Higieny oraz Fundacji Europejskiego Centrum Badań Alergii (ECARF).

Filtry wodne i ultrafioletowe

Na polskim rynku znajdziemy także oczyszczacze powietrza wyposażone w filtry wodne i ultrafioletowe. Pierwsze z nich korzystają z systemu obracających się dysków filtrujących zanurzonych w komorze z wodą, która usuwa na bieżąco osadzające się na nich zanieczyszczenia. Oczyszczacze te usuwają znajdujące się w powietrzu mikroorganizmy - jak np. bakterie i pleśń - ale charakteryzują się raczej niską skutecznością w filtracji kurzu, alergenów, smogu czy lotnych związków organicznych. Są do tego dość trudne w utrzymaniu, gdyż komorę z wodą trzeba regularnie czyścić, raz na jakiś czas uzupełniając poziom znajdującego się w niej płynu.

Na jaki oczyszczasz powietrza powinniśmy się zatem zdecydować? W warunkach domowych najlepiej sprawdzą się zapewne urządzenia wyposażone w trójstopniowy system filtracji mechanicznej, na co dzień w zasadzie bezobsługowe (filtr wstępny wystarczy systematycznie czyścić, a filtr HEPA i węglowy co jakiś czas wymieniać), a do tego - uniwersalne, zautomatyzowane i charakteryzujące się niemal stuprocentową skutecznością oraz usuwaniem nawet najmniejszych cząsteczek zanieczyszczeń.

Artykuł powstał we współpracy z marką Philips


[1] W pomieszczeniu o powierzchni 20m2

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje