Reklama

Duży w Maluchu - Ewa Farna: Polubiłam własne cycki na Facebooku

O zdradzie w związku, o swingersach, seksualności, radykalnych poglądach, a nawet o własnych piersiach, które "polubiła" na popularnej stronie na Facebooku opowiada Filipowi Nowobilskiemu Ewa Farna w 12. odcinku cyklu Duży w Maluchu.

Gdzie wolisz grać koncerty?

W stolicy zawsze najgorzej się gra. Czy to w Czechach, czy w Polsce. Po prostu jak masz dzień przed Beyonce, a dzień po Nickelback, to trudno się gra. Najmniejsze miasteczka, wioski nawet, są super. Ludzie przychodzą i bawią się. Uwielbiam to. Czym mniejsza wioska, tym lepiej.

Co sądzisz o zdradzie w związku?

Porąbało was? Nie znoszę czegoś takiego. Widziałam Polaków na urlopie poza Polską. Oni chlali, były narkotyki, seks, dziewczyny, wszystko. Jesteśmy w Czechach, Bóg nas nie widzi. A przecież jeśli kogoś kocham, nie interesuje mnie "bzyk" z inną osobą.

Czy byłaś kiedyś zdradzona?

Byłam, dlatego mam takie podejście do tego. Czy chcę go pozdrowić? Ja z nim pracuję. On jest osobą z którą napisałam muzykę do piosenki "znak". Biznes ponad emocje? Chyba tak. Każdy ma swoje życie, żyjemy za krótko żeby się złościć na inne osoby. Tak było, co zrobię. On jest z tą osobą do dziś, to nie było takie "bzyk, bzyk" w kibelku.

Co sądzisz o swingersach?

Jeśli jest para, która ma tak ustalone i chce taki wolny związek, to jest ich sprawa. Ja tego nie kupuję. Jeśli kochają się te osoby, to muszą się ranić te osoby, że gdzieś tam na dole ktoś inny... Nieee...

Czy ludzie nie przywiązują zbyt dużej wagi do seksualności?

Porzucisz związek fajny, fajnie działający dla trzech sekund? Jak ktoś tak zrobi to jest po prostu tak powierzchowny człowiek, że ja nie mogę. Sorry, ja jestem strasznie radykalna. Na maksa!

Jest na Facebooku taki fanpage "Cycki Ewy Farnej" - czy twój chłopak to kliknął?

On chyba nie, ale ja kliknęłam (śmiech). Czekałam 19 lat na ten biust. I kiedy jakieś tam rodzynki się pojawiły, to mnie to ucieszyło. Ale mieć dekolt, to coś innego niż pokazywać całe piersi. To należy do mnie, do moich rodziców, którzy są ich autorami i do mojego faceta. Jestem zadowolona ze swoimi proporcjami i nie mam potrzeby pokazywać je całemu światu. I tak jesteśmy takie same. Mamy jakąś pierś, mamy pupę. I jak to mawia mój kolega "dziura to dziura".

O wywiadach

Ja czasami udzielam takich wywiadów, że wątpię, że ludzie uwierzą, że jestem normalna. Nie mówię niczego, co może zgorszyć ludzi, ale mam różne poglądy, które nie zgadzają się z poglądami większości. Na przykład jestem protestantką, osobą wierzącą, ale dla mnie kościół i wiara to dwie różne rzeczy.

Czy często walczysz z życiem?

Nie. Akceptuję je takim, jakie jest. Jestem bardzo z niego zadowolona. Dużo osób naprawdę jest nieszczęśliwych, dlatego że popełniają złe rzeczy i są tego świadomi, ale i tak je robią. Ukrywają coś, boją się że ktoś chce ich wykorzystać. Jak żyjesz zgodnie ze swoimi zasadami, to nie boisz się takich rzeczy. Mi nie może żaden portal plotkarski wyciągnąć żadnego pornosa, którego nagrałam w wieku 14 lat, bo czegoś takiego nie ma!

Oglądaj więcej na oficjalnym koncie YouTube Duży w Maluchu:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje