Reklama

Dr Paweł Rzeszuciński: Algorytm zna cię lepiej niż wieloletni partner

Wyposażony w sztuczną inteligencję robot Sophie potrafi w "naturalny" sposób porozmawiać z człowiekiem /Getty Images

​Wystarczy 70 lajków, jakie zostawimy na Facebooku, aby algorytm był w stanie nas opisać lepiej niż zrobiliby to nasi przyjaciele. Przy 150 lajkach algorytm jest lepszy w opisie naszych postaw od rodziców, a 300 lajków pozostawia w tyle za programem naszych wieloletnich partnerów.

Mądrze zaprojektowane algorytmy sztucznej inteligencji mogą pozytywnie wpłynąć na niemal każdy obszar aktywności człowieka. Z drugiej strony, kiedy znajdą się w niepowołanych rękach lub zostaną błędnie przygotowane, mogą zamienić nasze życie w koszmar.

Reklama

O tym, kiedy sztuka AI staje się dramatem rozmawiamy z doktorem Pawłem Rzeszucińskim, członkiem Europejskiego Sojuszu na rzecz Sztucznej Inteligencji powołanego przez Komisję Europejską. Na co dzień nasz rozmówca pracuje na stanowisku Chief Data Scientist w krakowskiej firmie technologicznej Codewise.

Dariusz Jaroń: Bot, czyli kto?

Dr Paweł Rzeszuciński: - W różnych krajach są inaczej definiowane. W tych mocno zaawansowanych są to po prostu programy komputerowe, które żyją w mediach społecznościowych, zachowują się tak samo jak ty czy ja.

Na pierwszy rzut oka nie da się odróżnić fejkowego konta od prawdziwego?

- Te konta dla laika wyglądają tak samo jak profil kolegi czy rodzica. Ale kiedy zajrzymy pod podszewkę, okazuje się, że są sterowane komputerowo. Boty potrafią same komunikować się między sobą. Potrafią wchodzić w interakcję z ludźmi. Dochodzi do sytuacji, gdzie grupa 2-3 botów rozpoczyna dyskusję między sobą na tyle ciekawą, że prawdziwi ludzie dołączają do niej, nie będąc świadomymi tego, że wszystko jest z góry zmanipulowane, a przekaz generowany przez boty został im narzucony.

Przez kogo?

- Przez kogoś, kto siedzi pewnie kilkaset kilometrów dalej, i steruje naszymi myślami. Wszystko co robimy w internecie zostawia ślady, to jest oczywiste, natomiast coraz częściej jest wykorzystywane do tego, aby opisywać nas jako ludzi pod bardzo wieloma kątami. Możemy się domyślać, komu zależy na podgrzewaniu konfliktu społecznego czy politycznego.

Czy możemy takiego podżegacza wyśledzić?

- Nie. Osoby, które faktycznie inicjują taki projekt stoją za wieloma warstwami pośredników. Firmy zajmujące się tworzeniem kampanii trollowych czy myleniem opinii publicznej na temat danej kwestii, bardzo dobrze się maskują.

O jakiej skali sztucznych kont w internecie rozmawiamy?

- Są pewne szacunki na temat udziału nieprawdziwych użytkowników w mediach społecznościowych. Sam Twitter przed miesiącem miał około 350 milionów aktywnych użytkowników, niektóre badania podają, że nawet 15 proc. z nich to boty. Mówimy o liczbie porównywalnej z populacją Hiszpanii.

Czego te boty chcą się o nas dowiedzieć?

- Firmy zbierają trzy rodzaje informacji na nasz temat. Pierwszy dotyczy tego, skąd przychodzimy i kim jesteśmy w społeczeństwie. To dane dotyczące chociażby płci, wieku czy wysokości dochodów. Drugi zestaw danych dotyczy naszych zachowań jako konsumentów - co kupujemy w sklepach internetowych, jakim jeździmy samochodem, jakie prenumerujemy magazyny. Trzeci, najciekawszy pod kątem mediów społecznościowych rodzaj informacji, dotyczy danych psychologicznych na nasz temat.

Co to znaczy?

- To są informacje o tym, co nas napędza do działania w życiu, ale też - jakie mamy słabości.

W jaki sposób podajemy te dane botom na tacy?

- Boty śledzą naszą aktywność w mediach społecznościowych. Prawie zawsze informacje te są wyciągane na podstawie naszych lajków. Jaką markę samochodów polubimy, jakiego producenta odzieży, jaki zespół muzyczny, czyje wypowiedzi lubimy, a czyich nie? To bardzo dużo mówi na nasz temat. Firmy dostają te dane na bieżąco.

Na ile te zabiegi są skuteczne?

- Wystarczy 70 lajków, jakie zostawimy na Facebooku, aby algorytm był w stanie nas opisać lepiej niż zrobiliby to nasi przyjaciele. Przy 150 lajkach - algorytm jest lepszy w opisie naszych postaw od rodziców. Z kolei 300 lajków pozostawia w tyle za programem naszych wieloletnich partnerów. Dla przeciętnego użytkownika Facebooka 300 lajków to tydzień, może pół miesiąca aktywności, nie wspominając o osobach wręcz uzależnionych od mediów społecznościowych, a ich jest coraz więcej.

Boty różnią się od siebie?

- Tak, w cyberprzestrzeni grasują trzy rodzaje botów. Pierwszy z nich służy do przekonywania użytkowników do podejmowania określonych czynności: klikania w linki, zakupów, zwiększania ruchu na stronie. Drugi typ botów, szczególnie aktywnych na Twitterze, jest wykorzystywany do sztucznego podnoszenia poziomu followersów znanych osób.

Czyli kolejny skok na kasę...

- Często wnioskujemy na temat tego, czy ktoś jest rozpoznawalny czy ważny w internecie na podstawie tego, jak dużo osób go obserwuje czy komentuje jego wypowiedzi. A popularność, większe zasięgi, szczególnie w przypadku osób znanych, rzeczywiście przekłada się na ich finanse.

Rozumiem, że to tylko początek ingerencji botów w nasze życie?

- Boty będą w stanie coraz częściej komunikować się w taki sposób, jak my to robimy, bo postęp w dziedzinie przetwarzania języka naturalnego jest bardzo duży, coraz trudniej wskazać, z kim tak naprawdę mamy do czynienia po drugiej stronie ekranu czy słuchawki telefonu.

Nie powiedzieliśmy jeszcze o ostatnim rodzaju botów.

- To są boty polityczne.

Czym się charakteryzują?

- Ich główną rolą jest to, aby rozsiewać dezinformację. Są strony i podmioty, którym zależy, aby pewne informacje były przekłamane.

Masz na myśli rozsyłanie fake newsów?

- Nie tylko. Załóżmy, że jestem twoim rywalem w wyborach. Napiszę sobie bota albo armię liczącą dwa tysiące botów, które polubią twój profil, będą się pozytywnie na tym koncie wypowiadały na twój temat, ale rozchodząc się po internecie będą mówiły bardzo politycznie niepoprawne rzeczy - tworząc negatywny obraz twoich wyborców, co bardzo ci zaszkodzi.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Amnesty International | SI | sztuczna inteligencja | Bot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje