Reklama

Męskie grillowanie. Smak lata w jesienną słotę

Polacy najczęściej grillują w czasie letniego urlopu. Co jednak zrobić, kiedy zaczyna się jesienna plucha, a my nadal mamy ochotę na grillowane danie? Jest na to prosty sposób.

W Stanach Zjednoczonych, ojczyźnie grillowania, takiego jak znamy dziś, George Stephen stworzył prototyp grilla kulistego, który rozpoczął nową erę grillowania. Od 1952 roku dzięki niemu nie musimy się obawiać pogody, ani przypalenia mięsa.

Reklama

Grillowa rewolucja szybko podbiła serca Amerykanów, a następnie i reszty świata.

Kilka lat temu jeden z amerykańskich producentów grilli ogrodowych przeprowadzał tzw. ślepe testy, z których wynikało, że smak potraw przyrządzanych na grillu węglowym, gazowym i elektrycznym niczym się nie różni.

Oznacza to, że nie ma znaczenia źródło temperatury, a przede wszystkim zachowanie odpowiednich warunków grillowania. Wynika z tego, że równie dobrze można grillować we własnej kuchni w gierkowskim bloku, jak i na działce pod miastem. Potrawy z rusztu elektrycznego będą smakowały dokładnie tak samo.

Wielkie grillowanie

Postanowiliśmy przetestować jeden z największych dostępnych na rynku grilli elektrycznych marki Philips - HD 6360. Grill został zaprojektowany z myślą o wzbogaceniu smaku grillowanych potraw naturalnymi aromatami wędzenia, ziół lub wina. Specjalny pojemnik na zrębki umożliwia delektowanie się wędzonym smakiem dań z grilla w domu. Musimy przyznać, że działa to niesamowicie.

Dania w ten sposób przyrządzone smakują niczym upieczone wprost na świerkowych gałęziach. Wystarczy do pojemnika wsypać zrębki i umieścić go w specjalnym otworze, na którego dnie jest ogrzewacz. Następnie zamykamy przeszkloną klapę i po kilku minutach delektujemy się karkówką i żeberkami o jałowcowym posmaku.

Podobnie sprawa ma się z warzywami, rybami, czy serem. Wszystkie dania można przyrządzić bardzo szybko, a karbowana i gładka powierzchnia umożliwia podsmażanie i opiekanie jedzenia. Na gładkiej grillowaliśmy warzywa i grzyby. Karbowana służyła nam do pieczenia mięs.

Nie było również problemu z mieszaniem smaków różnych gatunków mięs. Grill w czasie pieczenia bardzo łatwo utrzymać w czystości. Lekko nachylona płyta ułatwia odprowadzenie tłuszczu do pojemnika, który znajduje się poniżej. A do tego wystarczy przetrzeć płytę papierowym ręcznikiem i znów jest czysta, a pozostaje jedynie cienka warstwa oliwy.

Po 5 godzinach ciągłego grillowania wołowiny, wieprzowiny, ryb, serów i grzybów nic nie przywarło do płyty, a urządzenie nie rozgrzało się nadmiernie w żaden nieprzewidywalny sposób. Dużym plusem jest termoregulator, który działa naprawdę szybko i zmiany temperatury płyty następują w krótkim czasie. Ułatwia to pieczenie różnych rodzajów mięs.

Mycie

Okazuje się, że mycie urządzenia jest prostsze niż przypuszczaliśmy. Po wyłączeniu grilla wystarczy przetrzeć go papierowym ręcznikiem i zostawić do całkowitego wystygnięcia. Później grill rozkłada się na cztery części: szklaną pokrywę, płytę, podstawę i pojemnik na tłuszcz. Wszystkie te elementy są pokryte specjalną powłoką, do której nie przywiera tłuszcz, dzięki temu można go szybko umyć pod bieżącą wodą.

Podsumowanie

Generalnie polecamy ten grill. HD 6360 jest świetnym grillem do domowego użytku. Bardzo szybko się rozgrzewa, nic nie przywiera do płyty, łatwo się go myje. Jesienią, kiedy chcemy sobie przypomnieć letnie wieczory z grillowanym mięsem i piwem w dłoni, jest wręcz idealny.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: philips | HD 6360 | męskie grillowanie | kuchnia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje