Reklama

Męskie grillowanie: ​Lechón

Lechón to jedno z najbardziej popularnych dań w krajach hiszpańskojęzycznych i w Azji Południowo-Wschodniej /123RF/PICSEL

Pieczone prosię od setek lat królowało na "pańskich" stołach. Dziś jest to jeden z pomysłów na duże przyjęcie w plenerze. Spróbujmy lechón.

Lechón to danie popularne w kilku regionach świata. Jednak największą popularnością cieszy się w Hiszpanii i jej dawnych koloniach. Słowo lechón pochodzi od hiszpańskiego terminu oznaczającego prosie, które było karmione jedynie mlekiem matki. Jest to prosię, które zostało ubite w wieku do sześciu tygodni. Słowo to w wielu językach oznacza również prosię gotowane lub pieczone w całości.

Reklama

Obecnie lechón jest bardzo popularne na Filipinach, Kubie, Portoryko i innych krajach Ameryki Łacińskiej.

W większości państw lechón przyrządza się przy okazji świąt i wielkich uroczystości rodzinnych. Po usunięciu wszystkich wnętrzności prosię jest przyprawiane i pieczone nad węglami przez kilka godzin. Proces przyrządzania powoduje, że skóra jest niezwykle chrupiąca i pikantna, co jest cechą charakterystyczną dania.  

Jeśli zaczynamy grillowanie powinniśmy przede wszystkim myśleć o najlepszej jakości mięsie. Z tego nie można rezygnować, gdyż większość smaku potrawy pochodzi właśnie od mięsa. Przyprawy mają jedynie za zadanie podkreślić jego smak.

I rzecz najważniejsza: powolne, długie i dokładne pieczenie jest zawsze lepsze niż pieczenie na bardzo silnym i gwałtownym ogniu. Przy grillu nie należy się spieszyć. Wówczas mięsa będą soczyste i aromatyczne. Jeśli zaczynamy grillowanie powinniśmy przede wszystkim myśleć o najlepszej jakości mięsie. Z tego nie można rezygnować, gdyż większość smaku potrawy pochodzi właśnie od mięsa. Przyprawy mają jedynie za zadanie podkreślić jego smak.

Składniki: Około 5 kilogramowe prosię

20 ząbków czosnku   

2 duże cebule

20 gramów oregano

20 gramów czarnego pieprzu

15 gramów soli

15 gramów kminku

500 ml soku gęstego pomarańczowego (lub 200 ml soku z limonki i 300 pomarańczowego)

Przygotowanie: Przeciskamy czosnek, kroimy cebulę w kostkę i dodajemy do pozostałych składników. Dokładnie mieszamy. Dwie trzecie marynaty wcieramy w prosię. Mięso umieszczamy w worku foliowym i wkładamy na dobę do lodówki.

Po wyciągnięciu pieczemy przez około 8 godzin nad ogniskiem cały czas obracając. W tym czasie do garnka wrzucamy pozostałą część marynaty i podgrzewamy.

Po upieczeniu mięsa kroimy je na małe kawałki i polewamy pozostałą marynatą. Podajemy z pieczonymi ziemniakami.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje