Reklama

Kopa ornontowicka - śląski deser tylko dla dorosłych

Ananasy, migdały, rodzynki, wiórki kokosowe, bita śmietana i dużo, bardzo dużo, spirytusu - to składniki wyjątkowego śląskiego deseru - kopy ornontowickiej. To przysmak przygotowywany od dziesięcioleci w Ornontowicach koło Gliwic.

Potrawa wygrywa nieustannie kolejne konkursy kulinarne, a pod koniec 2012 r. została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych prowadzoną przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nazwę zawdzięcza charakterystycznemu kształtowi i sposobowi wykonania - bazą są placki kokosowe, układane od największego do najmniejszego, przekładane kremem i udekorowane bitą śmietaną.

Reklama

- Przepis obecnej kopy ornontowickiej ewaluował przez lata. Panie, które pracowały w kuchni pałacu rodziny Hegenscheidtów w Ornontowicach, wykorzystywały zdobyte tam umiejętności, tworząc nowe desery takie jak kopa, którą początkowo serwowano wyłącznie na weselach. To właśnie doświadczone ornontowickie gospodynie upowszechniły i udoskonalały kopę do znanej nam dziś formy - mówi Aleksandra Malczyk, dyrektor Centrum Kultury i Promocji ARTeria w Ornontowicach.

- Deser jest naprawdę pyszny, smaki świetnie się przenikają i uzupełniają. Ze względu na sporą zawartość spirytusu dla dzieci nadaje się tylko jego część - bita śmietana. Były próby przyrządzania wersji bezalkoholowej dla dzieci, ale to nie było to - kopa była nieco mdła  - dodaje.

Choć kopa to deser przyrządzany również w innych śląskich miejscowościach, to ta ornontowicka jest unikatowa - w innych stosuje się inne składniki.

Jak podkreśliła dyrektor Malczyk, panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ornontowicach - mistrzynie w przyrządzaniu specjału - aż trzykrotnie zwyciężały i zdobywały Złoty Durszlak podczas Festiwalu Kuchni Śląskiej "Śląskie Smaki" - na więcej zwycięstw nie pozwolił regulamin. Panie otrzymały również tytuł "Eksperta Śląskich Smaków".

Kopę ornontowicką można kupić w miejscowej cukierni. Przepis można znaleźć na stronie Centrum Kultury i Promocji ARTeria.

- Jest czasochłonny, a newralgicznym momentem jest dodawanie spirytusu do kremu - trzeba to robić z dużym wyczuciem, żeby się nie zwarzył. Ale jeśli ktoś chce zaskoczyć domowników czy gości wykwintnym i niezwykłym specjałem, to kopa ornontowicka jest świetnym pomysłem - podkreśliła Aleksandra Malczyk.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje