Reklama

Kiełbasa z ryb. Najlepsza z wędzarni

Wędzona kiełbasa z ryby może być ciekawą odmianą na polskim stole /123RF/PICSEL

Choć najzdrowsze są te pieczone i gotowane na parze, ryb wędzonych nie należy się wystrzegać, bowiem mają one jednak więcej zalet niż wad. A z wędzonego karpia i pstrąga, jak proponuje prof. dr hab. Tadeusz Barowicz, można zrobić... kiełbasę.

"Nie trzeba nikogo przekonywać, że najzdrowsze są ryby pieczone i gotowane na parze. Przy takim sposobie przygotowania ich mięso traci najmniej na wartości" - zaczyna swoją kulinarną podróż po świecie ryb prof. dr hab. Tadeusz Barowicz. Autor książki "Wędzenie ryb", po rozważeniu ryzyka i korzyści płynących ze spożywania ryb wędzonych, stwierdza, że jednak przeważają korzyści. "Ryby wędzone warto jeść, ale nie częściej niż raz w tygodniu" - zaznacza.

Reklama

Barowicz przed wędzonymi rybami przestrzega jedynie osoby z nadciśnieniem tętniczym, które mają problemy z nadmiarem soli w diecie. "Powinny one zrezygnować z ich jedzenia" - sugeruje.

Jedną z propozycji profesora na danie z ryb jest... kiełbasa. Składniki potrzebne do jej przygotowania to: kg filetów z karpia (bez skóry), kg filetów z pstrąga (bez skóry), 8 ząbków czosnku, 6 białek z jajek, 4 łyżki soku z cytryny, 4 łyżki posiekanej natki pietruszki, 2 g pieprzu, 3 g papryki słodkiej oraz 40 g soli kuchennej. Ponadto, potrzebne będzie 2-3 m jelito cienkie baranie oraz przędza wędzarnicza.

Jak zrobić rybną kiełbasę? Najpierw należy opłukać i osuszyć filety ryb, a następnie pokroić je w drobną kostkę i wymieszać oba rodzaje mięs. Dalej dodajemy do nich przyprawy, sok z cytryny oraz sól. Tak przygotowane nadzienie wstawiamy na noc do lodówki, a rano jeszcze raz mieszamy masę, dodając do niej pianę z ubitych białek. Kolejnym etapem jest napełnianie jelit - formujemy je w batony długości 15-20 cm i wieszamy na 30 minut w suchym i przewiewnym miejscu.

Tak przygotowana kiełbasę wędzimy w nagrzanej wędzarni dymem o temperaturze ok. 40-50 st. C przez trzy godziny. "W tym czasie kiełbasa powinna nabrać słomkowego koloru" - instruuje autor. Następnie podnosimy temperaturę do 60-70 st. C i podpiekamy przez ok. 30 minut i zostawiamy do wystygnięcia.


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje