Reklama

Robert Górski, co został premierem

Mówi się o nim w gabinecie premiera i prezydenta prowadzi swój program w telewizji, alter ego Badyla i przyjaciel Bożydara, "najdowcipniejszy człowiek w Polsce" według Kuby Wojewódzkiego, lider Kabaretu Moralnego Niepokoju i twórca większości jego skeczy - Robert Górski debiutuje jako autor książki, w której pierwszy raz opowiada o tym, dlaczego nie został poetą i jak to się stało, że został premierem.


- Ludzie zasadniczo nie czytają książek. Może dlatego, ze jest ich za dużo (tych książek) i nie wiedzą od której zacząć. Ta jest idealna na początek. Ani za mądra ani za głupia i są zdjęcia. Można czytać i jeść. Zapraszam do świata wielkiej litera... wielkich wyobrażeń o literaturze - mówi Robert Górski.

O Robercie Górskim mówią:

Maciej Stuhr: "Okrutny los stawia pana Górskiego na mojej drodze co jakiś czas. Czasem nawet masochistycznie sam go sobie stawiam, prosząc go, żeby mi pisał teksty, które oczywiście przeważnie są bardzo słabe. Sobie jakoś pisze dobre, cwaniaczek...!".

Reklama

Jacek Fedorowicz:  "Robert Górski sprawił, że na pytanie "kto jest najlepszym polskim satyrykiem?" nie odpowiadam już bez zastanowienia - Stanisław Tym. Tak odpowiadałem przez dwa, a może trzy ostatnie dziesięciolecia. Myślę, że nadchodzi chwila, kiedy zacznę dodawać "i Robert Górski".

Przeczytaj wywiad z Robertem Górskim: "Będzie pan zadowolony"

Magda Stużyńska: "Ma refleks niczym Spiderman. Chwyta słowa i zamyka je w błyskotliwych frazach. Nie ma pustych przebiegów. Każde jego zdanie niesie przekaz albo dowcip. Bezwzględny i nieobliczalny, szlachetny i empatyczny jednocześnie. Nigdy nie rani, choć jego ostre jak brzytwa i celne jak snajperski karabin wypowiedzi mogłyby zabić, gdyby tylko chciał. Ma oczy chłopca, żołądek dziewczynki, siłę młodzieńca i mądrość starca".

Tomasz Jachimek:  "Mnie zawsze najbardziej imponowała - i imponuje do tej pory - jego kosmiczna prędkość, z jaką wpada na błyskotliwe riposty w sytuacjach towarzyskich. W ułamku sekundy rzuca zdanie, w którym jest i finezja, i moc, i dowcip. Mniej utalentowani nieszczęśnicy (w tym niżej podpisany) albo by nad takim zdaniem siedzieli pół roku, albo nie wpadliby na to w ogóle. Góral ma tę umiejętność ot tak, na zawołanie(...)".

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Górskim:

- Chciałby kiedyś poprowadzić tramwaj
- Nie lubi sylwestra i Słowacji
- Dałby Nobla za pomysł podziemnego garażu
- Imię Robert dostał po Kennedym, który został wtedy zastrzelony. Tata wolał Franciszka
- Czuje się trochę zażenowany, gdy kupuje papier toaletowy
- Na operze czuje się tak nieswojo jak ekipa TVN na pielgrzymce Radia Maryja
- Zdarza mu się łączyć colę z whisky. Ale skarpet z sandałami nigdy
- Nienawidzi przemocy, ale chętnie ogląda walki MMA
- Jak grają Michaela Jacksona, to zawsze biegnie na parkiet tańczyć
- Zodiakalnie jest baran i świnia, prywatnie - miły człowiek

Fragment książki: Haratasz w gałę?

Paskudna kontuzja przerwała mi spektakularną karierę. No i przezwisko Kempes - od nazwiska największej gwiazdy mundialu w 1978 - było już zarezerwowane na moim podwórku. A tak serio: największy sportowy sukces odniosłem kiedyś na wakacjach, gdy przepłynąłem w poprzek jezioro (rynnowe, ale zawsze), żeby kupić papierosy, bo tylko po drugiej stronie był otwarty sklepik. Chwyciłem w zęby foliową torebkę z pieniędzmi i popłynąłem.

"Jak zostałem premierem", Robert Górski w rozmowie z Mariuszem Cieślikiem. Premiera 7 listopada 2012. Specjalna edycja zawiera DVD z najlepszymi skeczami Kabaretu Moralnego Niepokoju. Wydawnictwo Znak Literanova.

 

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje