Reklama

"Zemsta była słodka". Polacy nie mieli litości dla Niemców

Niemcy rozstrzeliwali nawet za posiadanie maski przeciwgazowej. Polacy dobrze pamiętali ich zbrodnie /domena publiczna

Zarazem rykoszetem oberwało się ludności autochtonicznej o nie do końca sprecyzowanej przynależności: Mazurom, Ślązakom, Słowińcom czy Kaszubom. Dlaczego? Napływająca z Kresów masa ludzi szukających miejsca do życia mogła bez trudu, "urzędowo" zmusić niedawnych okupantów do usunięcia się. Rodzin stojących w pewnym sensie na granicy między Polską a Niemcami - już nie. Stąd agresja wobec nich bywała jeszcze większa. W książce "Ich matki nasi ojcowie" czytamy:

Reklama

"Wypędzali Mazurów z przekleństwami, groźbami, kijami i siekierami z ich dobrych gospodarstw i sami się w nich osadzali. Zabierali im żywność, żywy i martwy inwentarz. Bili i maltretowali ich. Niejednego Mazura i Mazurkę zamordowali lub ciężko skaleczyli, by przywłaszczyć sobie ich mienie. Wielu Polaków rozbierało domostwa; cegły, kafle, drzwi, podłogi i drzewo, konie, bydło, motory i maszyny rolnicze, wozy i uprząż do Polski. Niektóre całe wioski przygraniczne zostały zniesione. Ubowcy i milicjanci dopomagali w tej nikczemnej robocie".

Marsz pokonanych

Najgorsze były pierwsze dni i tygodnie po przejściu armii radzieckiej. W procesie nazywanym "przesiedleniami", "akcją migracyjną" czy "migracją narodu niemieckiego" za pomocą absolutnego terroru wypędzano wszystkich. Piotr Pytlakowski referuje:

"Niemiecką ludność, która pozostała w nowych, polskich granicach, separowano, zamykano w obozach pracy przymusowej i wypędzano. Na mocy dekretu Niemców wyjęto spod prawa, odbierano im majątek, dokonywano samosądów. Obowiązywała zasada "oko za oko". Tyle że ofiary odwetu wybierano na chybił trafił, nie według rzeczywistej winy, ale z racji pochodzenia".

W trakcie wielogodzinnych marszów, pozbawieni wszelkich środków do życia ludzie zmierzający na zachód ginęli. Rosjanie prowadzili selekcję - i niektórych zabierali w drugą stronę. Opowiedziana po latach przez wówczas sześcioletnią Helgę Kunkę historia rysuje straszny obraz tamtych wydarzeń.

Ciekawostki Historyczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje