Reklama

Władimir Putin w KGB. Twierdzono, że to bezbarwny nieudacznik bez ambicji i talentu

Władimir Putin (po lewej) jako oficer KGB /Espionage History Archive /domena publiczna

Na tropie dysydentów i studentów

Studia Putin skończył w 1975 roku i zaraz został przyjęty na etat w leningradzkim KGB. Jego służba nie przypominała jednak przygód bohaterskich agentów wywiadu, którymi emocjonował się jako nastolatek. Zatrudniono go w... sekretariacie jednego z zarządów.

Reklama

Zajmował się tam porządkowaniem dokumentów. Nadal był bezbarwny. Tak wspominał go ówczesny szef gen. Oleg Kaługin: "Była to, prawdę powiedziawszy, blada, niemal niepozorna postać, niezwracająca na siebie uwagi i do niczego nieaspirująca".

Być może właśnie z opisanych względów Putin nadawał się do pracy w wywiadzie. Jego twarz była nijaka i mało charakterystyczna, a on sam nie rzucał się w oczy. Tak opowiada o tym dziennikarka Barbara Włodarczyk w wydanej właśnie książce "Szalona miłość. Chcę takiego jak Putin":

"Putin ma idealną fizjonomię agenta wywiadu. Jak pisał były radziecki szpieg Wiktor Suworow w kultowej książce Akwarium, konfident nie może wyróżniać się wyglądem. Musi być przezroczysty. ‘Miłe, proste, robotniczo-chłopskie twarze, [...] żadnych Jamesów Bondów’."

Bezbarwna facjata

Po pięciu miesiącach Putina skierowano na szkolenie kontrwywiadowcze. Oznaczało to, że nie ma szans na atrakcyjną służbę w wywiadzie i związany z tym wyjazd za granicę. Przeciwko niemu działało wykształcenie.

Do wywiadu zagranicznego trafiali funkcjonariusze z dobrą znajomością języków obcych, a więc przede wszystkim absolwenci rozmaitych filologii i lingwistyk. Prawnik natomiast nadawał się do roboty w kraju.

Tak też się stało z Putinem. Po kursie posłano go do V Wydziału leningradzkiego Zarządu KGB, w którym zajmował się tropieniem dysydentów i opozycji. Dopiero po czterech latach, w 1979 roku, trafił na kolejne szkolenie do Wyższej Szkoły KGB w Moskwie.

Po nim wrócił do Leningradu, gdzie polecono mu rozpracowywać cudzoziemców - głównie studentów i komunistycznych działaczy z krajów socjalistycznych i Afryki. Przy tym mało prestiżowym zajęciu spędził kolejne cztery lata.

Wielka Historia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putn | Wladimir Putin | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje