Reklama

Wieża Czaszek. Makabryczna pamiątka walki

Jedna z czaszek, zachowanych w wieży /Sławek Zagórski /INTERIA.PL

Imperium Osmańskie panowało nad Bałkanami od XV wieku. Co kilka lat wybuchały narodowe powstania przeciwko muzułmańskim władcom. Jednym z najtragiczniejszych było I powstanie serbskie.

Reklama

W 1459 roku Mehmed II zaanektował całą Serbię. Rozpoczęło się trwające ponad 400 lat panowanie Osmanów. W tym czasie główne centrum życia narodowego przeniosło się głównie na Węgry, a także skupiło się wokół prawosławnej metropolii w Karłowicach, w Wojwodinie. Stąd też bliskie kontakty z rosyjską Cerkwią i samą Rosją. To w Cerkwi kultywowano pamięć o średniowiecznym Królestwie Serbii i o nią opierały się idee niepodległościowe.

W kolejnych latach Serbia stała się sceną starć i rozgrywek pomiędzy Imperium Osmańskim a Habsburgami. Serbowie próbowali, zręcznie lawirując pomiędzy stronami, odzyskać niepodległość. Niestety kolejne wojny toczone między Osmanami a Habsburgami nie tylko nie pozwoliły na odzyskanie wolności, a nawet spustoszyły kraj i doprowadziły do kilku fal emigracji.

Reklama

Serbowie bardzo liczyli na pomoc Habsburgów. W nich upatrywali szansę na zrzucenie osmańskiego jarzma. Kolejne wojny prowadzone przez Austrię przy okazji wymuszały na Konstantynopolu pewne ustępstwa wobec Serbów. Selim III wobec problemów wewnętrznych i zewnętrznych nękających Imperium pod koniec XVIII wieku, zgodził się na wprowadzenie zakazu powrotu janczarów do Belgradu, Serbowie uzyskali też prawo do zbierania podatków, a także utworzenie własnej milicji, liczącej 15 tysięcy ludzi. Było to głównie związane z samowolą janczarów, z którą Selim III nie mógł sobie poradzić.

I tu dzięki janczarom pojawiła się możliwość uzyskania większych swobód. Osman Pasvanoglu stanął na czele powstania wygnanych z Belgradu janczarów. W tłumieniu buntu aktywnie uczestniczyła serbska milicja, walnie przyczyniając się do oblężenia Pasvangolu pod Widyniem w 1798 roku.

W ostatecznym rozrachunku z buntownikami przeszkodził... Napoleon Bonaparte, który wkroczył do Egiptu. Sułtan był zmuszony przerzucić oddziały do Afryki, a Pasvangolu złapał wiatr w żagle. Zdobył Belgrad, w którym zginął zamordowany Hadżi Mustafa Pasza, gubernator paszałyku belgradzkiego. Janczarowie rozpoczęli polowanie na serbskich przywódców niepodległościowych. W styczniu i lutym 1804 roku buntownicy zamordowali ponad 150 serbskich liderów. Wywołało to oddolną serbską rewolucję.

I powstanie serbskie

Początkowo, jako zryw przeciw janczarom, powstanie było wspierane przez sułtanat. Powstańcy pod wodzą Jerzego Czarnego szukali także wsparcia w Austrii i Rosji. Spowodowało to, że w 1805 roku Selim III uznał, że chrześcijański zryw na tak istotnym terenie, jak Bałkany, może pociągnąć za sobą inne nacje do walki przeciwko muzułmańskiemu imperium.

Dzięki wsparciu Habsburgów powstańcy zdobyli najpierw Smederevo a następnie Belgrad. W kolejnych latach sytuacja Serbów znacznie się skomplikowała - w 1806 roku wybuchła VII wojna rosyjsko-turecka. Obie strony konfliktu zaczęły starania, by przeciągnąć walczących Serbów na swoją stronę. Zarówno Rosjanie, jak i Osmańczycy, obiecywali gruszki na wierzbie: uznanie granic, obsadzenie twierdz przez serbskie załogi i autonomię w ramach Imperium Osmańskiego lub Rosyjskiego. Nikt nie wspomniał o niepodległości.

Ostatecznie Czarny porozumiał się w połowie 1807 roku z Filipem Osipowiczem Pauluccim. Rosjanin obiecał pomoc materialną i finansową, a także przygotowanie konstytucji w imieniu cara Aleksandra I. Jak się okazało markiz nie był upoważniony do składania takich obietnic. Plan szukania pomocy w Rosji upadł.

Kolejne zawirowania polityczne spowodowały, że w wyniku puczu tron w Konstantynopolu przejął Mahmud II. Rozpoczął on rozmowy pokojowe z Jerzym Czarnym, które zakończyły się fiaskiem. W połowie 1809 roku wznowiono działania wojenne. Turcy ruszyli na Belgrad.

Bitwa pod Niszem

15 kwietnia 1809 roku około 10 tysięcy serbskich żołnierzy rozłożyło się we wsiach Kamenica, Donji i Gornji Matejevac, pod ogólnym dowództwem Miloje Petrovića. Petrović rozpoczął oblężenie twierdzy w Niszu. Po kilku nieudanych serbskich szturmach, dowodzący obroną twierdzy Hurszid Pasza, zaproponował negocjacje. Nie była to chęć ratowania swej skóry, a wyrafinowana zagrywka. Kiedy toczono rozmowy pokojowe, pod Nisz podchodziły osmańskie oddziały liczące ponad 20 tysięcy żołnierzy.

30 maja pierwsze oddziały uderzyły na pułki Petra Dobrnjaca. Następnego dnia wojskom osmańskim udało się otoczyć jednostki Stevana Sinđelića. Do serbskich okopów wlewały się setki wrogów. Toczono walki wręcz. Przeważające siły Turków bezlitośnie wyżynały powstańców. W obliczu klęski Sinđelić zdecydował się na krok ostateczny: wysadził magazyn amunicji.

Milovan Kukić, jeden z powstańców, wspominał: "Wojska osmańskie atakowały pięć razy, a Serbowie zdołali pięciokrotnie ich odeprzeć. Za każdym razem straty były wielkie. (...) Gdy zaatakowali po raz szósty, przebrnęli przez martwe ciała swoich pobratymców i zaczęli walkę z Serbami za pomocą bagnetów, tnąc i kłując wrogów. (...) Gdy Stevan Sinđelić zobaczył, że oddziały osmańskie przejęły okop, pobiegł do magazynu prochowego, wyjął pistolet i strzelił. Eksplozja była tak potężna, że cała okolica się zatrzęsła, a okop zniknął w tumanach gęstego dymu. Wszyscy w okopie zginęli. Podobnie, jak ci znajdujący się w pobliżu."

Wedle wspomnień w eksplozji miało zginąć 3 tysiące serbskich powstańców i 6 tysięcy atakujących Turków.

Wieża Czaszek

Po wygranej bitwie dowódca twierdzy w Niszu, Hurszid Pasza, rozkazał zebrać ciała powstańców, obedrzeć je ze skóry, a z czaszek wybudować na wzgórzu Čegar wieżę. Powstała ona na drodze z Niszu do Konstantynopola, ku przestrodze przed kolejnymi buntami. Skóry ściągnięte z czaszek zostały wypchane bawełną i na wozach zawiezione Sułtanowi jako dowód zwycięstwa.

Wieża początkowo składała się z 957 czaszek, umieszczonych w 57 rzędach. Miała 3 metry wysokości. Z biegiem lat wieża niszczała. Znikały także czaszki, zabierane przez krewnych poległych powstańców. Dopiero po 1833 roku, kiedy Nisz został włączony do autonomicznego Księstwa Serbii, Serbowie mogli zabezpieczyć ten pomnik pamięci. W 1892 roku, w wyniku ogólnonarodowej zbiórki, zebrano fundusze, dzięki którym wieżę obudowano. Makabryczny pomnik znalazł się w kaplicy.

Do dziś zachowało się 58 czaszek, w tym ta należąca do bohaterskiego generała Sinđelića.

Źródła:

Wacław Felczak, "Historia Jugosławii", Wydawnictwo Ossolińskich, Wrocław, 1985

Nebojša Damnjanović,, Vladimir Merenik, “The First Serbian Uprising and the Restoration of the Serbian State", Serbia: Historical Museum of Serbia, Belgrade, 2004

Barbara Jelavich, "Historia Bałkanów. Wiek XVIII i XIX", Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2005

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sławek Zagórski | Serbia | historia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje