Reklama

Spadochroniarze w Normandii. Skok w nieznane

Żołnierze 101 Dywizji Powietrznodesantowej z charakterystycznymi irokezami /US Army /domena publiczna

All American

Nieco lepiej powiodło się żołnierzom 82 Dywizji Powietrznodesantowej, którzy skakali w ramach operacji Boston. W Stefie Zrzutu O lądował 505 pułk piechoty spadochronowej. Był to najlepiej wykonany zrzut podczas całego desantu. Ponad połowa żołnierzy wylądowała dokładnie w strefie, a 75 procent całości w promieniu trzech kilometrów.

Reklama

Pozostałe dwa pułki miały nieco mniej szczęścia. Nad strefami stracono osiem samolotów. C-47 przewożące 508 pułk wleciały w gęste chmury, a po wyjściu z nich dostały się pod silny ogień przeciwlotniczy. W promieniu półtora kilometra od Strefy Zrzutu N wylądowało 25 procent żołnierzy, z kolei połowa żołnierzy pułku wylądowała w odległości ponad 16 km od wyznaczonego punktu.

Jeszcze gorzej skończyli spadochroniarze 507 pułku. Jedynie trzy Skytrainy zrzuciły żołnierzy nad Strefą Zrzutu T. Około 700 żołnierzy wyskoczyło nad bagnami ciągnącymi się wzdłuż rzeki Merderet. Do dziś nie ustalono, ilu żołnierzy utonęło. Historycy wojskowości szacują, że ze 156 żołnierzy 82 Dywizji, którzy zginęli podczas operacji, nawet jedna trzecia mogła utonąć w bagnach.

1. batalion 507 pułku został zrzucony jeszcze dalej - w strefie zrzutu 101 Dywizji. Zebranie oddziałów zajęło dowódcom ponad dobę.

- Oddziały nie były aż tak rozproszone, jak nam się wydaje - mówi James Holland, historyk i prowadzący program Alianckie Skrzydła nad Normandią. - 50 procent żołnierzy wylądowało w promieniu około trzech kilometrów, a 75 procent było w promieniu siedmiu kilometrów od strefy lądowania. Tak więc na pierwszy rzut oka nie powinno to stanowić dużego problemu.

- Problem polegał na tym, że żołnierze nie wiedzieli, gdzie są. Mapy działają tylko wtedy, gdy masz punkt odniesienia. A jeśli lądujesz o pierwszej lub drugiej w nocy, jest ciemno i nie wiesz, gdzie jesteś, twoja mapa na nic się nie zda - dodaje.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje