Reklama

"Protokoły mędrców Syjonu". Spisek, w który wierzą miliony

Żydzi studiujący Talmud w 1906 roku /Ephraim Mose Lilien /East News

Powieść syjonistyczna

"Protokoły mędrców Syjonu" powstawały w wielkim pośpiechu. Już po ukazaniu się na łamach dziennika "Russkoje Znamja" i po wydaniu książki Nilusa zauważono, że całość ma znamiona plagiatu z XIX-wiecznego, francuskiego pisarza i satyryka Maurice’a Joly’ego.

Reklama

Pracownicy rosyjskiej tajnej policji dążąc do zdyskredytowania sił lewicowych, których trzon stanowili Żydzi na szybko sprokurowali pismo, które składało się nieznacznie przerobionych fragmentów dialogu pomiędzy Machiavellim, a Monteskiuszem, krytykujących dążenia Napoleona III do władzy absolutnej. Praca Joly’ego nosiła tytuł "Rozmowy w piekle między Machiavellim i Monteskiuszem" i pomysł jej kompozycji opierał się na powieści Eugene’a Sue "Ludzkie tajemnice". U Sue spiskowcami byli Jezuici, u Joly’ego, Napoleon, a agenci Ochrany za cel wybrali Żydów, którzy tworzyli trzon sił rewolucyjnych.

Data publikacji również nie była przypadkowa. W Rosji wrzało. Sytuacja wewnętrzna była coraz gorsza. Obywatele domagali się pracy, płacy, chleba i zniesienia ucisku możnych i fabrykantów. W końcu wybuchła rewolucja. Ochrana robiła wszystko, aby przekierować gniew społeczeństwa z caratu i przemysłowców na innego wroga. Tym wrogiem stali się Żydzi.

Bić Żyda!


"Protokoły" stanowiły znakomite wsparcie propagandowe, wykorzystywane w walce przeciwko ruchom rewolucyjnym początku XX wieku. Mimo ogromnej popularności w Rosji, na zachodzie nie odniosły sukcesu. Dopiero po rewolucji 1917 roku zachodnie społeczeństwo zainteresowało się tą publikacją.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje