Reklama

Plagi egipskie: Do dziesięciu razy sztuka...

Czym naprawdę były plagi egipskie, o których czytamy w Biblii? (obraz z XIX w.) /East News

Pierwsze uderzenie w ludzi

Reklama

Nie trzeba było długo czekać, by choroby przeniosły się na ludzi. Chmury owadów, gnijące truchła zwierząt, kłopoty z zaopatrzeniem w czystą i nadającą się do picia wodę - to wszystko sprawiło, że w Egipcie wybuchła epidemia choroby, której symptomami były owrzodzenia na ciele. 

Według niektórych teorii mogła być to ospa (u zwierząt występująca w postaci tzw. krowianki). Trudno oszacować liczbę jej ofiar.

Ognisty lód

Reklama

Opady gradu nie są nad Nilem niczym wyjątkowym i pojawiają się do dziś w styczniu i w lutym. 

Po wybuchu Thery sytuacja była jednak o wiele poważniejsza: zmieniły się diametralnie warunki klimatyczne i pogodowe. Ogromne ilości pyłu wulkanicznego i pary wodnej powodowały występowanie niszczycielskich burz o niespotykanej dotąd sile. 

Wiatr, wyładowania atmosferyczne i olbrzymie kule gradu były ich nieodłącznym atrybutem. Nawałnice pogorszyły i tak już ciężką sytuację aprowizacyjną ludności Egiptu. 

Żarłoczna szarańcza

Jakby tego było mało, na resztki upraw rzuciła się szarańcza, która zaczęła ogałacać pola, sady i w ogóle wszelką roślinność, która znalazła się na jej drodze.

Inwazje tych owadów są znane od wieków na obszarze Afryki i Bliskiego Wschodu (żarłoczne chmary szkodników docierały niegdyś nawet do Polski!), jednak ta musiała być wyjątkowo niszczycielska - być może masową migrację szarańczy wywołały burze i opady popiołów wulkanicznych.

Dowiedz się więcej na temat: plagi egipskie | Egipt | Biblia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje