Reklama

Plagi egipskie: Do dziesięciu razy sztuka...

Czym naprawdę były plagi egipskie, o których czytamy w Biblii? (obraz z XIX w.) /East News

Reklama

Pod sam koniec panowania Ramzesa zdarzyło się coś, czego nie przewidzieli uczeni kapłani. Jak dowodzą badania geologiczne przeprowadzone w północnoafrykańskich jaskiniach, doszło wtedy do fatalnego załamania warunków klimatycznych. - Było dużo deszczu, a jego kraj rozwijał się. 

Ten okres trwał jednak tylko kilkadziesiąt lat. Pod koniec panowania Ramzesa II krzywa klimatyczna gwałtownie obniżyła się - twierdzi profesor Augusto Mangini z Uniwersytetu w Heidelbergu. 

Skutkiem tych zmian pogodowych była dotkliwa i długotrwała susza, która w kilka lat doprowadziła do znacznego wyschnięcia Nilu oraz w rezultacie do ustania jego wylewów. 

Mętna pozostałość potężnej rzeki została z kolei skolonizowana przez bakterie z gromady sinic o łacińskiej nazwie Oscillatoria rubescens. To one zabarwiły wody Nilu na czerwono, co zostało uznane za pierwszą z plag, która wkrótce pociągnęła za sobą następne...

Reklama

Czy możliwe jest jednak inne wyjaśnienie? Owszem, w tym celu przenieśmy się do XVII wieku przed naszą erą. Kto panował wtedy w Egipcie? Tego dokładnie nie wiemy - można tylko domniemywać, że byli to przedstawiciele XIII lub XIV dynastii. 

W 1627 roku p.n.e., na jednej z wysp (dziś: Santoryn) archipelagu Cyklad, oddalonego od delty Nilu o 700 kilometrów, wybuchł wulkan Thera. Siła eksplozji dwukrotnie przewyższała zabójczą erupcję Krakatau w 1883 roku. Cały basen Morza Śródziemnego znalazł się w zasięgu oddziaływania żywiołu o niesłychanej sile. Już wkrótce pierwsze zwiastuny nadciągającej katastrofy dotarły do Egiptu...

Dowiedz się więcej na temat: plagi egipskie | Egipt | Biblia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje