Reklama

Niespodziewana katastrofa. Tsunami w środku Europy

Tsunami nie kojarzy nam się z Europą. Nic bardziej mylnego - ślady takiego kataklizmu znajdziemy w okolicach Morza Śródziemnego, a nawet na ziemiach polskich /123RF/PICSEL

Patrząc na mapę niszczycielskich tsunami, które w ostatnich dwudziestu latach dotknęły ludzkość, można dojść do złudnego przekonania, że mieszkańcy Europy nie są narażeni na podobne kataklizmy. Nic bardziej mylnego. Wzburzone fale, wywołane trzęsieniem ziemi, z równą mocą uderzały na Starym Kontynencie. Są nawet wzmianki o tym, że do podobnych zdarzeń dochodziło na polskim wybrzeżu.

Na ratunek nie było szans! Musiał zoperować się sam

Reklama

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w 2004 roku przyniósł jedną z najczarniejszych katastrof naturalnych w historii. W wyniku trzęsienia ziemi na Oceanie Indyjskim i wywołanego przez nie tsunami zginęło - według różnych szacunków - od 220 do prawie 300 tys. osób, a kilka milionów straciło dach nad głową. 

11 marca 2011 roku żywioł zaatakował wybrzeże Japonii. Fale tsunami, wysokie niczym wieżowce, zalały porty, miasteczka, wsie, pola uprawne i zakłady pracy, wdzierając się miejscami dziesięć kilometrów w głąb lądu. Zginęło blisko szesnaście tysięcy osób, wielu ciał nie odnaleziono do dziś.

Trzy wstrząsy na Morzu Liguryjskim

Indonezja, Japonia, Samoa, Australia, Chile, Samoa, Sumatra, Nowa Zelandia, Hawaje, Polinezja Francuska... Szukając na mapie świata miejsc, gdzie w XXI wieku przydarzyło się tragiczne w skutkach tsunami można pomyśleć, że Europejczyków, o ile oczywiście nie podróżują do zagrożonych miejsc, ryzyko nie dotyczy.

Historia pokazuje, że nie jest to prawdą.

W środę 23 lutego 1887 roku pod Morzem Liguryjskim (część Morza Śródziemnego) zatrzęsła się ziemia. Silne wstrząsy odczuli mieszkańcy Sardynii, Rzymu, Pordenone, czy francuskiego Dijonu.

Z raportu amerykańskiej Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery (NOAA):

"Doszło do trzech wstrząsów. Pierwszy, najsilniejszy, miał miejsce ok. godz. 6:20, drugi nastąpił dziewięć minut później, a trzeci, silniejszy od drugiego, ale krótszy, o godz. 8:53. Statki kursujące między Ligurią a Korsyką zakołysały się w różnych kierunkach, tak jakby uderzyły o twardy grunt. (...) Ryby głębinowe i rzadkie zimą gatunki zostały wyrzucone przez wodę na nadbrzeże w Nicei, San Remo czy Savonie".

Nie ma oficjalnych danych na temat ofiar. Szacunki zakładają, że z powodu trzęsienia ziemi i tsunami we włoskiej Ligurii i na francuskim Lazurowym Wybrzeżu zginęło ok. dwa tys. osób.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje