Reklama

Jak Polak nazwał K2 szczytem Cesarzewicza Mikołaja

Już w samych początkach historii podboju K2 nie brakuje wątków polskich /Wikimedia Commons /domena publiczna

Bardziej łopatologicznie nazwać tej góry się nie dało. Dwójka ma w końcu symbolizować pozycję wicelidera na liście najwyższych ośmiotysięczników świata, prawda? Nie do końca. Historia nazewnictwa K2 ma nieco inne korzenie, a także ciekawy wątek rodem z Polski.

Reklama

Źródła podpowiadają, że pierwszym Europejczykiem, który ujrzał górę był Thomas George Montgomerie, brytyjski wojskowy, dowodzący pracami grupy topografów. Działo się to w połowie XIX stulecia, gdy ludzkość zapragnęła zbadać i zmierzyć najwyższe szczyty globu.

Skąd wzięło się K2?

Był rok 1856, a Thomas George Montgomerie - pisali Janusz Kurczab i Zbigniew Kowalewski w książce “Na szczytach Himalajów" - wypatrzył imponujących rozmiarów piramidę skalną spod wierzchołka szczytu Haramukh w Kaszmirze. 

Reklama

Nie było rady. Trzeba było - w kolejnych wyprawach - przyjrzeć się jej z bliska.

Tymczasem Brytyjczyk działał z wojskową dokładnością. Ponumerował więc kolejne obserwowane z dystansu szczyty, zaczynając od dzisiejszego Maszerbruma. 

Górze wysokiej na 7821 m. przypisał pierwszy numer i K - odnoszące się do nazwy łańcucha górskiego. Maszerbrum zanim został Maszerbrumem miał zatem oznaczenie K1.

Thomas George Montgomerie pracował metodycznie, zapisując z kolejnymi numerami szczyty znajdujące się na wschód od pierwszego ze scharakteryzowanych. I tak obok znalazły się K2, K3, K4... i kolejne. Szczyt K3 został później Broad Peakiem, K4 - Gaszerbrumem II, a najwyższy w rodzinie - pozostał przy pierwotnej symbolice.

Tylko Czogori przetrwało

Nie oznacza to jednak, że nie proponowano nadać górze nowej nazwy.

Prób było przynajmniej kilka. Wśród tych udokumentowanych znalazły się następujące propozycje, mające na celu uhonorowanie zasłużonych topografów: Mount Waugh, Mont Montgomerie, Mount Godwin Austen. Ostatnia z nazw przyjęła się dla tutejszego lodowca.

Nie zabrakło również propozycji zaczerpniętych z lokalnych języków: Depsang, Lamba Pahar i Czogori. Trzecia z proponowanych nazw pozostała w obiegu do dnia dzisiejszego, chociaż nie jest aż tak często spotykana jak K2.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Jaroń | K2 | góry | Bronisław Grąbczewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje