Reklama

Bitwa o Nasielsk. Piłsudski zabronił o niej mówić

Rok 1920. Marszałek Józef Piłsudski odbiera defiladę oddziału piechoty. O bitwie pod Nasielskiem nie chciał wspominać /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Zapomnieć o dokonaniach Sikorskiego

Jeśli bitwa o Nasielsk były tak ważna, to dlaczego nie ma nawet własnego miejsca na Grobie Nieznanego Żołnierza? I dlaczego nie jest wspominana w podręcznikach?

Reklama

Zdaniem profesora Wyszczelskiego starcie wygumkowano z uwagi na ciągnący się już od czasów I wojny światowej i niezwykle zażarty spór personalny między Władysławem Sikorskim a Józefem Piłsudskim. W jego efekcie:

"Obóz skupiony wokół Marszałka, zarówno za jego życia, jak i po śmierci, starał się nie pokazywać sukcesów, jakie zanotował związek operacyjny Sikorskiego i personalnie jego dowódca".

Już w okresie międzywojennym właściwie nie pisało się o bitwie o Nasielsk i tak pozostało do dzisiaj. Ale to nie jedyna przyczyna marginalizowania walk w tym rejonie. Kolejny powód przytaczany przez profesora w Nasielsku 1920:

"(...) wiąże się z wylansowaniem przez polski kler katolicki, przy wsparciu prawicy z Narodowej Demokracji, mitu "cudu nad Wisłą". "Cudu", którego nie było nie tylko nad Wisłą, do rzeki tej bowiem najpierw pod Włocławkiem, a następnie Płockiem, przejściowo dotarł jedynie 3. Korpus Konny (KK), nie przekraczając jej, ale przede wszystkim podczas obrony Warszawy przed czerwonoarmistami".

Dlaczego Radzymin a nie Nasielsk?

Właśnie dlatego jako datę przełomu w walce z bolszewikami usilnie podawano 15 sierpnia, kiedy obchodzone jest święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a Wojsko Polskie odzyskało Radzymin. Jak podkreśla w swojej książce historyk:

"W tworzeniu legendy o nadzwyczajnej roli Radzymina w tej bitwie uczestniczyli politycy Narodowej Demokracji, ale brało w tym udział także dowództwo 1. Armii - generałowie: Franciszek Latinik, Lucjan Żeligowski i Jan Rządkowski, wspierani przez gen. Józefa Hallera, a przede wszystkim najwyższych hierarchów Kościoła katolickiego.

Rodziła się legenda Radzymina jako przełomowego wydarzenia dla bitwy na przedpolach Warszawy. Sprzyjało temu jego bliskie położenie względem stolicy".

Tymczasem według profesora Wyszczelskiego "fakty wskazuję niezbicie, że to 16 sierpnia i zdobycie Nasielska były rozstrzygające dla manewru znad Wieprza".

______________________________________________________
Przeczytaj również o gwałtach czerwonoarmistów na Polkach w 1920 roku. "Małe dziewczynki, stare kobiety, wszystkie nas, wszystkie męczyli"

Rafał Kuzak - historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki "Wielka Księga Armii Krajowej". Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

 

Wielka Historia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje