Reklama

Kalendarz Pirelli 2013: Tym razem bez rozbieranych zdjęć

Najsłynniejszy kalendarz z kobiecymi aktami bez rozbieranych zdjęć? Niemożliwe stało się faktem. W edycji kalendarza Pirelli na rok 2013 nie będzie żadnej nagości. Tym faktem rozczarowane były nawet same modelki, pozujące do zdjęć dla Steve'a McCurry'ego.

Bohaterkami najnowszej edycji słynnego kalendarza Pirelli są kobiety zaangażowane w projekty charytatywne. Co ciekawe, na zdjęciach wykonanych na ulicach Rio de Janeiro modelki nie odsłaniają zbyt wiele ciała.

Reklama

Kolejna edycja kultowego kalendarza Pirelli są zupełnie inna od poprzednich. Wersja na 2013 roku jest wyjątkowa między innymi z powodu doboru modelek. Do sesji zaangażowano 11 kobiet udzielających się charytatywnie.

W kalendarzu pojawią się m.in. Petra Nemcova, która stworzyła Fundację Wesołych Serc, pomagającą najmłodszym ofiarom klęsk żywiołowych, Isabeli Fontana wspierająca amfAR w walce z AIDS czy Adriana Lima, która pracuje w jednym w brazylijskich sierocińców.

W 40. edycji słynnego kalendarza oprócz portretów, są też zdjęcia z życia codziennego oraz poświęcone graffiti i muralom. Sesje realizowano w Rio de Janeiro w maju tego roku. Ich autorem jest fotograf wojenny Steve McCurry.

Przy robieniu zdjęć zrezygnowano z nagości, gdyż mogła ona odciągnąć uwagę od szczytnej idei, jaka przyświecała projektowi - promowania wrażliwości społecznej. "Kiedy powiedziałem modelkom, że nie będzie żadnej nagości, niektóre z nich były rozczarowane" - wspomina Jennifer Star, która pracuje przy kalendarzu od siedemnastu lat.

Steve McCurry podkreślał, że celem było przedstawienie kobiet, które są zmysłowe, bez epatowania nagością. 62-letni artysta i podróżnik na co dzień pracuje poza światem mody. Zasłynął zdjęciami ze stref wojennych. Jego najbardziej znaną fotografią jest "Afgańska dziewczyna", która pojawiła się na okładce magazynu "National Geographic" 27 lat temu.

Od czasu narodzin w 1964 roku, kalendarz Pirelli traktowany był jako prestiżowe wydawnictwo. Nad każdą edycją pracowali najlepsi fotograficy, którzy w wyjątkowych miejscach uwieczniali najpiękniejsze kobiety świata. Kalendarz otrzymują jedynie najwybitniejsi koneserzy sztuki - filmowcy, aktorzy, muzycy, artyści i oczywiście najważniejsi klienci firmy Pirelli. Na świecie ukazuje się zaledwie kilkanaście tysięcy egzemplarzy, do Polski trafia jedynie 150 sztuk.

Kalendarz Pirelli 2013: Reportaż z planu zdjęciowego:

A tak było w zeszłym roku:



INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kalendarz Pirelli | Rio de Janeiro | fawele | akty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje