Reklama

Biustem toruje sobie drogę do sławy

Od jakiegoś czasu robi oszałamiającą karierę, a drogę do sławy torują jej wielkie, a co najważniejsze, prawdziwe piersi. Oto Sabine Jemeljanova - najseksowniejsza dziewczyna na całej Łotwie!

Zachodnie media mówią o niej "A babe to watch", czyli dziewczyna, na którą trzeba mieć oko. My jesteśmy tego świadomi już od jakiegoś czasu, a dziś postanowiliśmy przybliżyć wam sylwetkę ponętnej Łotyszki.

Sabine urodziła się w 1991 roku w łotewskiej Jelgawie. Mierzy 168 centymetrów, a rozmiar jej stanika to 32F. Prościej rzecz ujmując, ma piersi, które raczej nie zmieszczą się w waszych dłoniach. Co jeszcze ważniejsze - są one w stu procentach naturalne, a panna Sabine nie ma najmniejszych oporów, żeby dzielić się z nimi całym światem.

"Kocham bycie naturalną dziewczyną. To jest dar, który otrzymałam od Boga" - podkreśla w wywiadach, jednocześnie ze śmiechem dementując krążące wokół jej piersi plotki.

"Wiele razy byłam posądzana o to, że powiększyłam je operacyjnie, ale przecież nigdy nie wydałam na nie nawet pensa! Zresztą to były szalone oskarżenia, bo przecież dawniej nie byłoby mnie stać na taki zabieg!" - opowiada, a my potwierdzamy jej prawdomówność. Dotarliśmy do zdjęć Sabine z 2008 roku. Miała wówczas jedynie 17 lat, ale równie "naturalne" i obfite kształty, co obecnie.

Co więcej - Sabine prezentuje swoją własną teorię na temat poprawiania Matki Natury.

"Niektóre dziewczyny, które decydują się na wszczepienie implantów, robią to bo podobają im się naturalne piersi. Niestety później kończą z dwiema piłkami przyczepionymi do klatki piersiowej. W ogóle to nie ma się co oszukiwać panowie - przecież sami wiecie, że naturalne piersi są lepsze i o wiele milsze w dotyku" - przekonuje niezwykle skutecznie i sugestywnie. Na tyle sugestywnie, że w tym roku nie było chyba miesiąca, żeby atutów pięknej Łotyszki nie eksponował jakiś magazyn dla mężczyzn.

Reklama



I tak Sabine można było zobaczyć w brytyjskim FHM (Marzec 2012 - jako dziewczyna miesiąca), ZOO Magazine (okładka w lipcowym numerze i sesja toples), Nuts Loaded (okładka + toples), czy też Front Magazine (trzy okładki!).

Talenty panny Jemeljanowej nie kończą się bynajmniej na pozowaniu do męskich rozkładówek. Co to, to nie! Na swoim koncie ma ona również debiut aktorski. Wystąpiła w filmie "Strippers vs Werewolves", w którym zagrała... wilkołaczycę. Przygodę na planie wspomina jako świetną zabawę, a doczepiane zęby do dziś trzyma w domu, jako pamiątkę.

Nie wiemy, jak potoczy się kariera hojnie obdarzonej przez naturę Łotyszki, ale fachowcy wróżą jej świetlaną przyszłość. Ostatnio magazyn "Roosevelts" umieścił ją w czołówce listy 30 kobiet, które zdominują w 2013 roku branżę modelek "glamour". Co to oznacza? Że otrzymamy jeszcze więcej "dawek" przepięknej Sabine. My już zacieramy ręce. Niech żyje Matka Natura!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Glamour | Monika Pietrasińska | Łotwa | FHM | rozkładówka | magazyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje