Reklama

Tylko dla prezydenta

Trwa wyścig o fotel prezydencki, ale to nie jedyny luksusowy mebel, który może dostać do dyspozycji nowa głowa państwa. Nie mniej wygodne są miejsca w prezydenckich samochodach i samolocie.

TU 154 M LUX - to samolot, którym lata prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Po prawej stronie od wejścia znajduje się standardowy przedział pasażerski. Może trochę bardziej luksusowy...

Reklama

Po stronie lewej już bardziej wygodnie. Fotele są duże, miękkie i pokryte kremową i popielatą skórą; rozkładane stoliczki ze specjalnego niepalnego materiału, który doskonale imituje drewno. Wszystko jest utrzymane w stonowanych pastelowych kolorach.

W miejscu, gdzie siedzi prezydencka świta i oficerowie ochrony, fotele są bardziej pokaźnych rozmiarów. Można się w nich nawet przespać; okna zupełnie jak w zwykłym samolocie, tyle że z żaluzjami. Na ścianach telewizory, 14-calowe.

Prezydent ma do dyspozycji luksusowy apartament z minigabinetem, salonem w którym jest wygodna kanapa, tuż obok łazienka. Kilka kroków dzieli ten prezydencki gabinet od kokpitu.

Prezydent musi także czymś jeździć. Ma do dyspozycji kilka limuzyn marki BMW; dwie osobowe, a także model terenowy. Nie są to fabryczne samochody, ale zgodnie z wymogami prawa specjalnie dostosowane do potrzeb głowy państwa.

Podstawowa sprawa to opancerzenie. Kiedyś wmontowywano niemal czołgowe płyty, teraz stal jest wypierana przez lżejsze pancerze. Jednak i tak masa tych samochodów jest ogromna. Dlatego też wstawiane są do ich bardzo mocne silniki, nawet do 8 litrów pojemności i wzmacniane hamulce. Taki pojazd porusza się zawsze w kolumnie. Asystują mu zazwyczaj dwa auta prowadzące i zamykające. W limuzynie z prezydentem jedzie szef jego osobistej ochrony. W samochodach towarzyszących po 3 funkcjonariuszy BOR. Szczegóły ochrony prezydenta są jedną najbardziej strzeżonych tajemnic BOR-u.

RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: prezydent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje