Reklama

Piotr z Gorzowa

Uwielbiam ją za to, że zawsze wie, gdzie leżą moje ubrania i ,która skarpetka jest do pary, a nawet jaki krawat pasuje do danej marynarki.

I za to, że nawet, gdy ma wielką ochotę rzucić we mnie wazonem ,to tego nie robi.

Reklama

A także za to, że milczy około godzinę... na dobę, a ,kiedy paple bez przerwy nie zwraca uwagi na to, czy słucham i śmiało mogę się wyłączyć, oglądając mecz.

Zawsze wie, jaki rozmiar butów noszę, albo ile moja koszula powinna mieć w kołnierzyku i nie dość, że pamięta o moich urodzinach to jeszcze o urodzinach mojej matki, ojca, siostry, cioci, wujka, brata, kuzyna... No i o imieninach również.

Za jej niezawodny węch, który podpowiada jej, gdzie znaleźć kwitek z wypłaty, albo zużyte bilety na mecz, na ktorym nie mialem prawa być ,bo akurat wtedy byłem na popołudniowej zmianie, czy numer telefonu jakiejś znajomej.

Za to, ze tkwi przy mnie już 11 lat mimo burz, huraganów, tornad...

Za to, że jest stuknięta, szalona i nigdy nie jestem w stanie przewidzieć jej reakcji w danej sytuacji, bo za kazdym razem bedzie inna.

Uwielbiam ją ,bo płacze na filmach i wyciera łzy w moje ramię, bo nie chce jej się iść po chusteczkę do łazienki. A nawet za to, że używa moją golarkę, a potem ma pretensje, że tak często wołam o pieniądze na nowe nożyki. I za to, że przypala wodę na herbatę ,ale heroicznie od lat, prawie codziennie stara się ugotować coś jadalnego i choć nigdy jej to się nie udało to ciągle ma nadzieję, że pewnego pięknego dnia ... Jednym słowem nie poddaje się skubana.

Uwielbiam ją mimo tego, że oczekuje, ze będę jej sto razy dziennie mówił ,że ją kocham. I mimo wielu innych wad.

Uwielbiam ją za całokształt, od stóp do głowy, od początku do końca, na wieki wieków....

Ta kobieta to moja żona.

Praca nagrodzona w konkursie "Uwielbiam ją za..."

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje