Reklama

Mam dwie dziewczyny

Od przybytku głowa boli - jest takie powiedzenie. Niestety nie sprawdza się ono w sytuacji, kiedy mowa o kobietach. Mam dwie dziewczyny i - jak łatwo się domyślić - spory problem.

Mieszkam i studiuję w dużym mieście, 100 km od miasta mam dom rodzinny i tam jeszcze niedawno chodziłem do szkoły. Tam też poznałem fantastyczną dziewczynę, która właśnie jest przed maturą. Jest nam dobrze ze sobą, chodzimy już dwa lata.

Reklama

Na studiach poznałem Izę. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Jesteśmy razem od trzech miesięcy i świetnie nam się układa. Żadna z nich nie wie o tej drugiej. Wszystko aranżuję tak, że dziewczyny nie podejrzewają prawdy.

Jednak wiem, że zabrnąłem za daleko i tak dalej nie może być. Nie chcę ich skrzywdzić - od początku nie chciałem - i dlatego tak się to potoczyło. Teraz nie wiem, jak postąpić. Najgorsze, że nie wiem, którą bardziej kocham. Wydaje mi się, że Izę, ale może tylko dlatego, że to świeże uczucie?

Boję się, że dokonam złego wyboru albo że stracę je obie. Co zrobić?

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: problem | dziewczyny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje